Zwracając się za pośrednictwem mediów do komendanta głównego policji
Marka Działoszyńskiego, kobieta oświadczyła, że choć jest on przekonany
o tym, że rodzinie została udzielona pomoc psychologiczna, to "taka
sytuacja w ogóle nie miała miejsca". - Nikt nie przyszedł do nas do
domu, nikt nie zadzwonił do nas i nie powiedział, że takie wsparcie
jest możliwe - powiedziała babcia Magdy.
REKLAMA
"Nikt się nami nie zajął"
Zastrzegła, że rodzina otrzymała pomoc psychologiczną, lecz nie od
policji, a od specjalistów poruszonych przez media i od urzędu miasta w
Sosnowcu - z sosnowieckiego centrum interwencji kryzysowej. - Gdyby policjanci przyszli do naszego domu i powiedzieli, że mogą z
nami mieszkać, mogą być, mogą obserwować, na pewno wyrazilibyśmy zgodę.
Nie uciekalibyśmy się wtedy do pomocy pana Rutkowskiego. Nami się
naprawdę nikt nie zajął - dodała kobieta. - Stoimy murem ze panem Rutkowskim - mówiła.
Odnosząc się do kwestii zaginięcia wnuczki, powiedziała, że zaczęła
podejrzewać synową - matkę Magdy - po tym, gdy ta odmówiła poddania się
badaniu wariografem.
"Równie dobrze mógłbym szukać córki 10 lat"
Mąż Katarzyny W., podejrzanej o nieumyślne spowodowanie śmierci
dziewczynki, podkreślił, że Rutkowski zajął się tą sprawą na życzenie
rodziny. - Poprosiliśmy go o pomoc, on jej nam udzielił i ja ze swojej
strony nie mam do niego pretensji. Wszyscy dobrze wiemy, co wynikło w
śledztwie. Nie mam pretensji do detektywa - wręcz mogę mu podziękować,
bo mogło by równie dobrze być tak, że ja za dziesięć lat dalej
szukałbym córki - powiedział Bartłomiej.
Ojciec Magdy podczas konferencji mówił również, że nie przypomina
sobie, by ze strony policjantów padła propozycja udzielenia pomocy
psychologicznej. - Nie mogę mówić za żonę, nie byliśmy cały czas we
dwoje, jeśli zostało jej to (pytanie) zadane, a ona odmówiła – tego nie
wiem – dodał. Jak mówił, w domu zjawili się funkcjonariusze "a propos
czegoś jeszcze". - Zostawili nam papiery do Itaki, żona je wypełniła i
je zabrali – powiedział ojciec Magdy.
Dziadek dziewczynki dodał, że pojechał do sosnowieckiej komendy
policji po numery telefonów funkcjonariuszy z zespołu poszukiwawczego.
Policja ma inną wersję
Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski powiedział wcześniej, że policja przedstawiła rodzinie propozycję wsparcia
przez policyjnego psychologa. - Nie ma takiej procedury, zgodnie z którą
policjanci mają być przy bliskich, których dzieci zaginęły. To są
specyficzne, bardzo trudne pod względem emocjonalnym sytuacje. Nie
możemy na siłę wprowadzać policjantów. W tym przypadku matka nie była
zainteresowana obecnością funkcjonariusza - wyjaśnił rzecznik.
W poniedziałek komendant główny policji Marek Działoszyński także
powiedział, że rodzina nie życzyła sobie udziału policyjnych biegłych i
negocjatorów oraz ich obecności w domu. - Inicjatywę przekazali panu
Rutkowskiemu - zaznaczył i dodał, że "nie ma takiego prawa, żeby
zmusić osoby pokrzywdzone" do tego, żeby chciały z policją
współpracować.
Matka zmyśliła porwanie
Półroczna Magda zaginęła 24 stycznia. Początkowo jej
matka utrzymywała, że dziewczynka została porwana. W czwartek w
rozmowie z Rutkowskim Katarzyna W. przyznała, że doszło do
nieszczęśliwego wypadku i że ukryła zwłoki dziecka. W piątek wieczorem
- już policjantom - pokazała miejsce ukrycia zwłok Magdy. Prokuratura
przedstawiła kobiecie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.
W poniedziałek katowicka prokuratura poinformowała, że ze wstępnych
wyników sekcji zwłok Magdy wynika, iż przyczyną śmierci był tępy uraz
tyłu głowy. Śledczy poinformowali wówczas, że wyniki sekcji zwłok nie
dają podstaw do zmiany zarzutu dla matki i kwestionowania na obecnym
etapie jej wyjaśnień. Katarzyna W. została aresztowana na dwa miesiące.
zew, PAP
Zaginiona Madzia z Sosnowca nie żyje - czytaj więcej na Wprost.pl:
Rodzina Magdy: stoimy murem za Rutkowskim. On nam pomógł
Policja pozwie Rutkowskiego
Policja: od początku podejrzewaliśmy matkę Madzi
Rutkowski w prokuraturze. "Szef policji mija się z prawdą, jest oszukiwany"
Śmierć Madzi z Sosnowca: tylko matka podejrzana. Na razie
Matka Madzi w celi pod okiem kamery. "Ma kartę zagrożonej samobójstwem"
"Ci, którzy prosili Rutkowskiego o pomoc, mieli kłopoty"
Kamiński: zachowanie Rutkowskiego? Poniżej godności i przyzwoitości
Komendant Główny Policji: Rutkowski? Nasze stanowisko jest rozdwojone
"Matka Madzi to jeszcze dziecko - ale teraz będzie kozłem ofiarnym"
"Sprawę Madzi z Sosnowca rozwiązał pan Rutkowski"
Mała Magda nie żyje. Policja znalazła ciało
Matce Madzi grozi pięć lat więzienia. Kobieta przyznała się do winyMatka Madzi: wyślizgnęła mi się. Nawet nie wiem kiedy. Ten kocyk był śliski
Rutkowski o sprawie Madzi: odniosłem sukces. Gdyby nie ja..."Rutkowski nie ma licencji, wszystko wiedzieliśmy sami. Czy on się nie reklamuje?"
"Napadu nie było. Matka Madzi sprawdzała jak oszukać wariograf"
"Magda została zabita z premedytacją. Nie tylko matka jest winna"