- Był czas, kiedy w polskiej ambasadzie czy konsulacie byliśmy
persona non grata, a teraz jesteśmy tak
wspaniale przyjmowani - cieszył się Axel Stoltz, jeden z
wyróżnionych medalem Szwedów, który działał w Szwedzkim Komitecie
Poparcia Solidarności w Lund. - Wszystko zaczęło
się od strajku głodowego w kościele w Lund, w proteście przeciwko
wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. To było na warunki szwedzkie
zupełnie niespotykane. Ja pomagałem Polakom w
kontaktach ze Szwedami, pisałem listy do rządu szwedzkiego z prośbą o
reakcję na sytuację w Polsce - wspominał Stoltz. Szwedzki Komitet Poparcia Solidarności
działał w Lund aż do 1991 roku.
Szwedzi przemycali do Polski i przekazywali działaczom opozycji
sprzęt poligraficzny i radiowy. W drodze powrotnej zabierali do Szwecji
zdjęcia
i relacje, które świadczyły o sytuacji w Polsce. Materiały te były potem
rozpowszechniane na Zachodzie. Wielu Szwedów organizowało też zbiórki
pieniężne na pomoc Polakom - w latach
80-tych popularne było wysyłanie do Polski paczek żywnościowych.
REKLAMA
Uhonorowani
obcokrajowcy zostali wskazani przez kapitułę ECS z Lechem Wałęsą na
czele. Dotychczas oprócz Szwedów wyróżniono już kilkuset obywateli
Australii, Austrii, Belgii, Francji,
Holandii, Niemiec, Norwegii, Portugalii, Słowacji, Szwajcarii, Stanów
Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Włoch. Najbliższa uroczystość wręczenia Medali Wdzięczności kolejnym
zasłużonym ma odbyć się 14 lutego w Berlinie.
PAP, arb