Grecy nie uczą się na błędach. My też nie

Grecy nie uczą się na błędach. My też nie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kraje strefy euro drżą - greccy politycy nie dogadali się w sprawie stworzenia nowego rządu. Kolejne wybory to tylko kwestia czasu, coraz bardziej prawdopodobne jest też pożegnanie Grecji z euro.
Dwie godziny trwała w rezydencji prezydenta Grecji narada liderów pięciu z siedmiu partii parlamentarnych. Nie zaproszono radykalnej Złotej Jutrzenki, komuniści przyjść nie chcieli. Był to dziewiąty dzień rozmów koalicyjnych. Po spotkaniu szef jednej z partii ogłosił, że kraj zmierza w stronę nowych wyborów. - Nie powinno do tego dojść - uznał socjalista Ewangelos Wenizelos.

Tak, nie powinno, podobnie jak do doprowadzenia kraju na skraj bankructwa, do czego PASOK Wenizelosa walnie się przyczynił.

Najprawdopodobniej Grecy 17 czerwca znów będą musieli wrzucać karty wyborcze do urn. Czy i tym razem wybiorą tak, że utworzenie rządu będzie niemożliwe? A może "dogrywkowe" wybory wygra skrajna lewica? Jej notowania rosną.

Grecja kierowana przez lewicę, która odrzuca porozumienie z MFW mające ratować kraj oznacza silny ból głowy dla krajów strefy euro. Politycy tych państw robili (pieniędzmi swoich obywateli, nie prywatnymi, rzecz jasna) wiele, by Grecja nie wróciła do drachmy. Ale pewnie wróci.

Byli tacy - i to nie ludzie "z ulicy", lecz uznani eksperci - którzy uprzedzali, że Grecji nie da uratować się metodami UE i MFW. Warto więc zadać pytanie - co zyskała Europa, topiąc miliardy w Grecji? Na razie - bardzo mało.

Grecja powinna być nauczką dla wszystkich państw UE - ale nie jest. Z samobójczym zapałem Unia wciąż wydaje znacznie więcej niż zbiera z podatków. Przyjdzie nam za to słono zapłacić.

Quo vadis, Grecjo?

Grecja: będą nowe wybory

Rostowski do Greków: opamiętajcie się!

Grecja bije w Polskę. Złotówka coraz słabsza

Grecja wyleci ze strefy euro? To coraz bardziej prawdopodobne