W wywiadzie dla rosyjskiego dziennika internetowego "gazieta.ru"
Bieriezowski oświadczył, że chce się przeprowadzić w najbliższym
czasie. "Mam nadzieję, że w ciągu kilku miesięcy" - zapowiedział,
tłumacząc, że pragnie być bliżej Moskwy i tej kultury, w której
wyrósł.
Wyraził przekonanie, że władze ukraińskie nie wydadzą go
rosyjskim organom ścigania.
Moskwa zarzuca Bieriezowskiemu przestępstwa finansowe.
Bieriezowski, szara eminencja Kremla za Jelcyna, został zmuszony
do emigracji w 2000 roku, po konflikcie z prezydentem Władimirem
Putinem. Rosja usiłowała w 2003 r. doprowadzić do jego
ekstradycji, zarzucając mu przestępstwa prywatyzacyjne, jednak
W.Brytania nie tylko odmówiła wydania biznesmena, lecz udzieliła
mu azylu politycznego.
Zapytany, czy na temat przeprowadzki rozmawiał z nowymi władzami
Ukrainy, Bieriezowski odpowiedział przecząco.
"Nie chcę takich rozmów, chcę ich (Juszczenkę i Tymoszenko)
postawić przed faktem" - dodał.
ss, pap