Szczecin woduje "Katharinę"

Szczecin woduje "Katharinę"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nowa Stocznia Szczecińska zwodowała pierwszy statek - m/v "Katharina" zbudowana na zamówienie niemieckiej firmy żeglugowej z Hamburga.
Stocznia Szczecińska Nowa sp. z oo. powstała na bazie firmy ASS, jednej z 30 spółek holdingu Stocznia Szczecińska Porta Holding SA, którego upadłość w końcu lipca br. ogłosił sąd. Nowa jest spółką Skarbu Państwa.
M/V "Katharina" to uniwersalny kontenerowiec mogący przewozić ponad 3 tys. kontenerów. Długość statku to 220 m, jego szerokość- ponad 32 m. Armator przejmie jednostkę w grudniu br., po  zakończeniu prac wykończeniowych. Natomiast jego budowę rozpoczęto w grudniu ub.r. jeszcze w Stoczni Szczecińskiej SA.
"Jest to pierwszy z czterech statków zamówionych przez niemieckiego armatora w Stoczni Szczecińskiej Nowej" - powiedział po wodowaniu prezes Stoczni Andrzej Stachura.
Dodał, że te cztery statki to prawomocne kontrakty, ale armator jest zainteresowany budową łącznie 11 statków tej serii. "W  październiku uprawomocni się kontrakt na piąty, a w grudniu na  szósty statek" - podkreślił.
Pytany ile stocznia zarobiła na budowie tego statku odpowiedział, że "jeszcze nie zarobiła".
"Zarobi, kiedy go zda armatorowi. Statek został sfinansowany ze  środków własnych i kredytu kupieckiego. Kredyt zostanie uruchomiony w ciągu dwóch, trzech tygodni i odzyskamy wtedy to, co  zainwestowaliśmy. Ten statek na pewno się zbilansuje"-powiedział.
Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Arkadiusz Krężel, która w imieniu Skarbu Państwa sprawuje nadzór właścicielski powiedział, że agencja jest "aranżerem pewnego procesu, który ma doprowadzić do znalezienia inwestora strategicznego".
"Mamy gwarancje na trzy statki, jeżeli chodzi o te, które w jakimś stopniu aranżujemy jako ARP. (...) Jest kwestia uruchomienia całego finansowania, kontraktacji. Sądzę, że moment przełomowy się zbliża, negocjacje z bankami są na zakończeniu" - dodał.
Proszony przez dziennikarzy o komentarz do stanowiska Komitetu Protestacyjnego Pracowników Stoczni Szczecińskiej SA, który zapowiedział, że w poniedziałek może dojść do przerwania stoczniowej produkcji, Krężel powiedział: "To na zasadzie: zrobię na złość mamie i się przeziębię".
Z kolei Stachura przypomniał, że do 20 września przyjął do pracy w nowej firmie kolejne 700 osób, więcej o 200 niż wcześniej deklarował. Według jego wcześniejszych deklaracji, na terenie nowej stoczni pracuje około 4 tys. osób, łącznie z pracownikami spółek upadłego holdingu. Bezpośrednio zaś w stoczni zatrudnionych jest 2600 osób.
Komitet domaga się, m.in. bezpośredniego zatrudnienia w SSN około 5 tys. stoczniowców, w tym pracowników spółek upadłego holdingu.
nat, pap