O tym, że wbrew własnej woli, na życzenie Brukseli będziemy musieli wprowadzić wizy dla Ukraińców, Białorusinów i Rosjan wiemy od dawna. Dotychczas odsuwaliśmy tę konieczność, zapewniając przy każdej okazji naszych wschodnich sąsiadów, że Polska uczyni wszystko, aby jej wschodnia granica nie stała się nowym murem Europy.
Pole manewru czasowego - kurczy się. Zgodnie z kalendarium negocjacyjnym z Unią Europejską musimy wprowadzić wizy i uszczelnić naszą wschodnią granicę. Na ten wymóg wpływu nie mamy. Ukrainiec, Białorusin i Rosjanin będą musieli mieć w paszporcie polską wizę, by w przyszłości przekroczyć naszą granicę, i kropka.
Mamy jednak wpływ na to, jak pracować będą nasze placówki konsularne i na to w jakim trybie wydawać będziemy niechciane przez obie strony wizy. Od nas jednak zależy, czy będą po nią musieli jechać setki kilometrów, wystawać w wielogodzinnych kolejkach i płacić równowartość swoich miesięcznych dochodów, czy wprowadzimy system bardziej przyjazny i efektywny, np. wykorzystujący pośrednictwo tysięcy działających za wschodnią granicą biur podróży, czy wytypowanych wcześniej agencji pośredniczących
W naszym interesie leży, by normalni obywatele Rosji, Białorusi i Ukrainy mogli dostać polską wizę szybko, bez konieczności załatwienia uciążliwych formalności i po przystępnej cenie. Na tym - a nie na wykłócaniu się z Unią, czy wizy wprowadzić w marcu czy w listopadzie - powinniśmy się skoncentrować.
Maria Graczyk
Pole manewru czasowego - kurczy się. Zgodnie z kalendarium negocjacyjnym z Unią Europejską musimy wprowadzić wizy i uszczelnić naszą wschodnią granicę. Na ten wymóg wpływu nie mamy. Ukrainiec, Białorusin i Rosjanin będą musieli mieć w paszporcie polską wizę, by w przyszłości przekroczyć naszą granicę, i kropka.
Mamy jednak wpływ na to, jak pracować będą nasze placówki konsularne i na to w jakim trybie wydawać będziemy niechciane przez obie strony wizy. Od nas jednak zależy, czy będą po nią musieli jechać setki kilometrów, wystawać w wielogodzinnych kolejkach i płacić równowartość swoich miesięcznych dochodów, czy wprowadzimy system bardziej przyjazny i efektywny, np. wykorzystujący pośrednictwo tysięcy działających za wschodnią granicą biur podróży, czy wytypowanych wcześniej agencji pośredniczących
W naszym interesie leży, by normalni obywatele Rosji, Białorusi i Ukrainy mogli dostać polską wizę szybko, bez konieczności załatwienia uciążliwych formalności i po przystępnej cenie. Na tym - a nie na wykłócaniu się z Unią, czy wizy wprowadzić w marcu czy w listopadzie - powinniśmy się skoncentrować.
Maria Graczyk