Ignacy Daszyński, wykorzystując widoczne symptomy kryzysu i rozpadu monarchii austro-węgierskiej, jesienią 1918 roku odegrał kluczową w rolę w ukonstytuowaniu się polskiej państwowości. Pierwszy krok został wykonany w październiku, kiedy współtworzył i został wiceprzewodniczącym Polskiej Komisji Likwidacyjnej. Jej zadaniem była likwidacja stosunku państwowego łączącego Galicję z południowym zaborcą oraz zapewnienie bezpieczeństwa do czasu faktycznego uzyskania niepodległości przez Polskę. Przewodniczącym komisji był Wincenty Witos.
Ostatnim politycznym wyzwaniem dla obu liderów ruchu socjalistycznego i ludowego była utworzona przez Wiedeń i Berlin we wrześniu 1917 roku Rada Regencyjna. Formalnie była to najwyższa tymczasowa władza w Królestwie Polskim, która swoje funkcje państwowe miała pełnić do chwili powołania króla lub regenta. 4 listopada 1918 roku, podczas dużego zgromadzenia „mas pracujących” w Krakowie, Daszyński wystąpił przeciwko narzucaniu monarchów i doprowadził do uchwalenia entuzjastycznie przyjętej rezolucji wzywającą do utworzenia demokratycznego państwa. Dokument postulował także m.in. wprowadzenie ośmiogodzinnego dnia pracy, wszechstronnej opieki społecznej oraz prawo wyborcze dla wszystkich dorosłych kobiet.
Kilka dni później Daszyński i Witos zostali poinformowani przez pułkownika Edwarda Rydza-Śmigłego o sytuacji w Lublinie, gdzie polskie siły zbrojne rozbroiły stacjonujące w tym mieście wojska austriackie. Zdając sobie sprawę ze słabości Rady Regencyjnej zadecydowano bez zbędnej zwłoki wyruszyć do wyzwolonego miasta w celu utworzenia niezależnej polskiej władzy. Do Lublina politycy dojechali zarekwirowanym w polu „nędznym wozem chłopskim”, bowiem w samochodzie którym podróżowali skończyła się benzyna.
Pierwszy rząd polski został utworzony 7 listopada 1918 roku. Do momentu ustanowienia świętem państwowym dnia jedenastego listopada w 1937 roku, data ta była obchodzona przez socjalistów jako rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Siedzibą rządu lubelskiego był Pałac Lubomirskich przy Placu Litewskim, wcześniej baza dowództwa austriackich władz wojskowych. W skład gabinetu weszli politycy reprezentujący tzw. lewicę niepodległościową (partie socjalistyczne oraz Polskie Stronnictwo Ludowe „Wyzwolenie”) oraz najbliżsi współpracownicy Piłsudskiego (Jędrzej Moraczewski i Edward Rydz-Śmigły). Wincenty Witos, który podróżował do Lublina w jednym samochodzie z Daszyńskim, ostatecznie opuścił spotkanie i wrócił do Krakowa. Kluczowe stanowiska objęli: Ignacy Daszyński (premier i minister spraw zagranicznych), Stanisław Thugutt (minister spraw wewnętrznych), Tomasz Arciszewski (minister pracy i opieki społecznej), Edward Rydz-Śmigły (minister wojny) oraz Jędrzej Moraczewski (minister poczty i komunikacji).
Afisz proklamujący powstanie Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej głosił obalenie „reakcyjnej i ugodowej” Rady Regencyjnej z „polecenia stronnictw ludowych i socjalistycznych byłego Królestwa i Galicji”. Mimo programu o charakterze zdecydowanie lewicowym, gabinet Ignacego Daszyńskiego postulował zmiany na drodze reform parlamentarnych (odrzucono działania rewolucyjne). Zapowiedziano także niezwłoczne wybranie Sejmu Ustawodawczego przez demokratyczne głosowanie wszystkich obywateli. Tymczasem w Warszawie Rada Regencyjna przekazała władzę wojskową oraz misję utworzenia „Rządu Narodowego” Józefowi Piłsudskiemu.
12 listopada Daszyński złożył na ręce Komendanta dymisję, po czym ten powierzył mu misję utworzenia rządu koalicyjnego. Ostatecznie, ze względu na sprzeciw przedstawicieli zaboru pruskiego związanych z endecją, premier podał się do dymisji i 18 listopada na czele nowego tymczasowego rządu stanął Jędrzej Moraczewski. Osoba lidera obozu socjalistycznego została zatem poświęcona dla dobra polskiej sprawy. Mimo osobistej porażki owej jesieni spełniły się sny młodości Ignacego Daszyńskiego:
„[…] po latach męki wojennej, cierpień, walk, błędów i pracy, zajadłem, zapamiętałej pracy, po tylu przejściach, po tylu upadkach nadziei, wyłaniało się oto niepodległe państwo polskie z krwawego odmętu dziejów. Uczucia, które rozpierały pierś moją w tym pierwszym dniu swobody, porównać mogę tylko z tymi, które odczuwałem gorących dniach lata 1914 roku, z początku wojny. Nie każde pokolenie może być dumne z przeżycia takich dni epokowych”.
Mimo że Daszyński nie odgrywał w dwudziestoleciu międzywojennym pierwszoplanowej roli na polskiej scenie politycznej, był na niej stale obecny jako jeden z liderów socjalistów. Pełnił funkcję wicepremiera w Rządzie Obrony Narodowej (1920-1921) oraz Marszałka Sejmu (1928-1930). W 1922 roku zajął piąte (ostatnie) miejsce w wyborach prezydenckich. Mandat poselski sprawował z ramienia Polskiej Partii Socjalistycznej, która w 1919 roku wchłonęła Polską Partię Socjalno-Demokratyczną Galicji i Śląska. Przez cały ten okres bronił demokracji parlamentarnej. Choć początkowo poparł zamach majowy, szybko przeszedł do opozycji wobec rządów sanacji. Udzielił poparcia Centrolewowi. Jako marszałek w październiku 1929 roku stanowczo sprzeciwił się otwarciu sali sejmowej w obecności uzbrojonych oficerów towarzyszących Józefowi Piłsudskiemu.
