Ludwik Dorn o Dudzie: nie sądzę, by wiedział, na czym polega polityka. Kopie w kostkę Kaczyńskiego, tylko na to go stać

Ludwik Dorn o Dudzie: nie sądzę, by wiedział, na czym polega polityka. Kopie w kostkę Kaczyńskiego, tylko na to go stać

Ludwik Dorn
Ludwik Dorn Źródło: Newspix.pl / Nikoff
„Historia znowu się ruszyła” – cytuje Toyn-bee’ego Ludwik Dorn, gdy opisuje to, co się teraz dzieje w Polsce. W jego przekonaniu narastają przesłanki czegoś, co nazywa „demokratyczną rewolucją” i czego można się spodziewać już wiosną.

Wprost: Czy mamy właśnie do czynienia z największym kryzysem w obozie Zjednoczonej Prawicy od momentu przejęcia władzy w 2015 r.?

Ludwik Dorn: Tak. Niewątpliwie są tam poważne napięcia, rozbieżność działań i interesów. Mamy także do czynienia z osłabieniem pozycji pana Jarosława Kaczyńskiego jako autokraty i regulatora. Jest tam ileś czynników i, moim zdaniem, to poważny kryzys. Pierwszy poważny kryzys.

Może pierwszy aż tak poważny?

Pierwszy aż tak poważny. Przedtem takiego nie zauważyłem. Chociaż nie, był maj (spór o termin przeprowadzenia wyborów prezydenckich – red.). Jeżeli ujmiemy to w jeden okres, to kryzys majowy był krótki, ale też bardzo poważny.

Artykuł został opublikowany w 46/2020 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.