Wzbogacają sztukę miłosną, zwiększają libido i przyjemność. Prof. Lew-Starowicz: Same plusy

Wzbogacają sztukę miłosną, zwiększają libido i przyjemność. Prof. Lew-Starowicz: Same plusy

Para w sypialni
Para w sypialni Źródło: Shutterstock / NDAB Creativity
Programowane fantazje w leczeniu zaburzeń seksualnych są mało znane. Tego typu metody mają już jednak kilkadziesiąt lat tradycji i cieszą się niezłą skutecznością.

Fantazje seksualne należą do najbardziej ukrywanego świata naszej seksualności. Gdyby wszyscy zaczęli ujawniać ich treść swoim partnerom, to konsekwencje byłyby trudne do przewidzenia. Trudno się temu dziwić bowiem byłyby one interpretowane pod swoim kątem np. seks w trójkę („czyli mu/jej nie wystarczam”), seks w miejscu publicznym („widocznie potrzebuje mocnych wrażeń”), z kajdankami i biciem („to przecież sadyzm”) itp.

Fantazje o treści seksualnej pojawiają się od wczesnych faz rozwoju psychoseksualnego i są wyrazem zdolności twórczych.

W okresie dojrzewania, kiedy następuje wybuch libido, są bardzo rozbudowane i należy je traktować jako wprowadzenie do sztuki miłosnej.

W przeszłości, przed erą internetu, ich źródłem była wyobraźnia, lektury, filmy, rozmowy. Internet wszystko zmienił, poprzez upowszechnienie pornografii, która stała się głównym źródłem fantazji. Ich świat nie ma granic, a scenariusze potrafią być najbardziej nieprawdopodobne, dziwaczne i zaskakujące.

Nie zamierzam im poświęcać uwagi, bowiem są dobrze znane, dzięki publikacjom i filmom na ten temat. Istotne są natomiast fantazje wiążące się z naszymi potrzebami i relacjami w związkach.

Zacznę od prostego przykładu: po ukazaniu się filmu „Pięćdziesiąt twarzy Greya” wiele kobiet nie kryło fascynacji tym filmem i rozbudową swego świata fantazji. Czy rzeczywiście źródłem fascynacji był sado-masochizm czy też inny typ „harlequina”?

Czytaj też:
Czego pragną mężczyźni? „Częściej marzą o seksie grupowym niż panie”

Scenariusze i skale fantazji seksualnych

Pora przejść do przykładu z praktyki terapeutycznej. Para otrzymuje zadanie, aby utworzyć scenariusz filmu erotycznego, zrozumiałe, że każde z osobna. Okazuje się, że w tym scenariuszu znalazły się treści, których nigdy nie mieli w swojej sypialni. I tak po prostu przez kilka lat bycia razem realizowali scenariusz „standardowy”, a prawdziwe oczekiwania ukrywali przed sobą.

Ileż to razy byłem świadkiem zaskoczenia i pytania: „dlaczego nigdy nie powiedziałeś, że to cię pociąga?”.

Jeżeli są jakieś opory przed tworzeniem scenariuszy, pomocą służą proste, nieskomplikowane skale fantazji seksualnych, obejmujące kilkadziesiąt wariantów i skalowanych od 0 do 5. Wystarczy zakreślić wybrany wariant. Nieraz proszę, aby takie skale tworzyły pary.

Wzajemne poznanie fantazji seksualnych może ubogacić sztukę miłosną, zwiększyć libido, przyjemność. Same plusy.

Są jednak fantazje, które stanowią temat tabu i lepiej niech tak zostanie np. fantazjowanie starzejącego się mężczyzny, że ląduje w łóżku z młodziutką partnerką, czy kobiety w średnim wieku o byciu demolowaną przez „ciacho” itd.

Fantazje programowane

Mało znane są natomiast programowane fantazje w leczeniu zaburzeń seksualnych. Tego typu metody mają już kilkadziesiąt lat tradycji i cieszą się niezłą skutecznością.

Opierają się one na poznaniu seksualności obojga partnerów (lub osób nie będących w związku), przyczyn powstania zaburzenia seksualnego i dynamiki przebiegu. Programy są indywidualizowane, na początku terapeuta opracowuje je z pacjentami, kilka przeprowadza w swoim gabinecie, a później pacjenci je kontynuują w domu.

Czytaj też:
„Czy można uprawiać seks uchem?” Ekspertka o edukacji seksualnej: Zachęcam rodziców, by sami się doszkalali
Czytaj też:
Macho szukający matki. Prof. Lew-Starowicz dla „Wprost”: Nie zdają sobie sprawy, że to już inny świat

Artykuł został opublikowany w 5/2024 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.