Tim Durheim – mieszkaniec Prineville - wypłynął statkiem na głębokie wody. Intuicja podpowiadała mu, że w Pacyfiku czeka na niego ogromny okaz – dlatego postanowił spróbować szczęścia.
Wyprawa Durheima miała miejsce w połowie sierpnia tego roku. Na zachód od Ilwaco natrafił na olbrzymiego marlina pręgowanego (Kajikia audax).
Ile ważył i mierzył osobnik z rodziny żaglicowatych? Szczegóły podał portal Chronline.
Tyle mierzył gigant
Mieszkaniec hrabstwa Crook, po wciągnięciu marlina na pokład kutra, powrócił na brzeg i przetransportował go autem do Departamentu Ryb i Dzikiej Przyrody stanu Waszyngton w Montesano. Tam został on zmierzony i zważony w obecności przedstawiciela biura terenowego agencji.
Werdykt? Ważył blisko 155 funtów (70 kilogramów) i miał ponad osiem stóp długości (czyli około dwa i pół metra) – tyle, ile przeciętny mężczyzna. Oficjalnie potwierdzono ustanowienie nowego rekordu.
Jak zauważyła redakcja zagranicznego portalu – K. audax w lodowatych wodach północnego Pacyfiku to anomalia i ma związek ze zjawiskiem El Niño, które zaburza temperaturę i prądy oceaniczne.
Próbują z całych sił, ale bez rezultatu. Wędkarze z USA wolą udawać, że ta lista rekordów nie istnieje
Przy okazji rekordu, który padł w stanie Waszyngton, warto przypomnieć o tej niechlubnej liście. Zawiera ona legendarne wyczyny sprzed lat (a nawet dekad), których nikt nie może przebić.
Czytaj też:
Złowił rybę o wadze psa. Padł nowy rekord Czytaj też:
Wielka ryba chwyciła za haczyk, padł nowy rekord. Ile mierzyła?
