Władze Wenecji Euganejskiej chcą ograniczyć rosnącą populację suma europejskiego w jeziorze Garda. Na ten cel przygotowano program o wartości 100 tys. euro. Pieniądze trafią do firm rybackich, które zajmują się odławianiem drapieżnika.
Włosi zapłacą za walkę z sumami
Sum europejski nie występował pierwotnie w jeziorze Garda. Włoskie władze zaliczają go do gatunków obcych i inwazyjnych, które mogą zagrażać rodzimej faunie. W ostatnich latach rybacy mieli odławiać coraz więcej tych ryb. – Rosnąca obecność suma stanowi zagrożenie dla ochrony rodzimej fauny rybnej i problem zarówno środowiskowy, jak i gospodarczy – przekazał Dario Bond, odpowiedzialny we władzach regionu za rolnictwo i rybołówstwo.
Na walkę z drapieżnikiem Wenecja Euganejska przeznaczyła łącznie 100 tys. euro. Jedna firma będzie mogła otrzymać maksymalnie 20 tys. euro i pokryć z dotacji nawet 100 proc. kwalifikowanych wydatków.
Nie będzie to jednak premia wypłacana za każdą złowioną rybę. Pieniądze będzie można przeznaczyć na sprzęt potrzebny do połowu, przechowywania, przewozu i sprzedaży sumów. Na liście znalazły się między innymi sieci, pułapki, chłodnie, pojazdy z zabudową chłodniczą oraz konstrukcje służące do przetrzymywania ryb w wodzie.
Trzeba złowić co najmniej 300 kg sumów
Rybacy nie otrzymają pieniędzy wyłącznie na podstawie przedstawionych faktur. Przy rozliczeniu dotacji będą musieli także udokumentować sprzedaż co najmniej 300 kg sumów złowionych w jeziorze Garda po 1 stycznia 2026 roku.
Program obejmuje firmy z siedzibą w Wenecji Euganejskiej, związane z zawodowym rybołówstwem na Gardzie. To istotne, ponieważ największe jezioro Włoch leży na terenie trzech regionów: Wenecji Euganejskiej, Lombardii oraz Trydentu-Górnej Adygi.
Nabór potrwa 60 dni od publikacji uchwały w regionalnym dzienniku urzędowym. Uruchomienie pomocy jest jeszcze uzależnione od zgody włoskiego ministerstwa rolnictwa dotyczącej limitów pomocy publicznej.
Czytaj też:
Piękne europejskie jezioro wysycha. Wdrożono nadzwyczajne środki Czytaj też:
To zdradza polskiego turystę we Włoszech. Zaczyna się od śniadania
