Już nie tylko Ukraina. Ujawniono plan Putina na 2026 rok

Już nie tylko Ukraina. Ujawniono plan Putina na 2026 rok

Dodano: 
Kreml
Kreml Źródło: Shutterstock
Władimir Putin miał polecić rozbijanie NATO i UE od środka. Według amerykańskich mediów szczególną rolę w planach Kremla odgrywa Mołdawia.

Władimir Putin miał podczas zamkniętej odprawy z rosyjskimi dowódcami wyznaczyć cele Kremla na 2026 rok. Jak informuje „The New York Times” jednym z nich ma być doprowadzenie do „rozpadu NATO i Unii Europejskiej od wewnątrz”.

Amerykański dziennik opiera swoje doniesienia na informacjach od przedstawicieli władz i służb kilku państw, którzy mieli poznać szczegóły odprawy z końca 2025 roku. Ich nazwisk ani stanowisk dziennikarze nie ujawnili.

Mołdawia kluczowa dla planów Kremla

Najważniejszym celem Rosji ma pozostawać podporządkowanie Ukrainy. Na drugim miejscu znalazło się natomiast przejęcie politycznej kontroli nad Mołdawią.

Kraj graniczy zarówno z Ukrainą, jak i należącą do NATO oraz Unii Europejskiej Rumunią. Władze w Kiszyniowie oceniają, że Rosja chce uczynić z Mołdawii bazę do prowadzenia operacji przeciwko Ukrainie i państwom UE.

Kreml odrzucił te oskarżenia. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow nazwał je „nieprawdziwymi twierdzeniami”, które nie mają podstaw.

Obozy szkoleniowe w Serbii

Według ustaleń „New York Timesa” elementem rosyjskiej operacji miały być obozy organizowane między innymi w Serbii. Uczestniczyli w nich głównie obywatele Mołdawii, którzy za kilkudniowe szkolenie otrzymywali po około 400 dolarów.

Mołdawska prokuratura i policja informowały wcześniej, że uczestnicy uczyli się przełamywania policyjnych kordonów, wywoływania zamieszek, podpalania budynków oraz posługiwania się bronią. Instruktorzy mieli być powiązani z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU.

Przed wyborami parlamentarnymi w 2025 roku mołdawskie służby przeprowadziły setki przeszukań. Zatrzymano między innymi 74 osoby podejrzewane o udział w przygotowywaniu zamieszek koordynowanych z Rosji.

Kupowanie głosów i płatna agitacja

W operacji miał uczestniczyć także mieszkający w Rosji oligarcha Ilan Șor. Według dokumentów opisanych przez amerykański dziennik jego sieć oferowała pieniądze za udział w demonstracjach, agitację przeciwko integracji europejskiej oraz publikowanie określonych treści w mediach społecznościowych.

Mołdawskie władze zarzucały wcześniej rosyjskim operacyjnym przeznaczenie setek milionów euro na próbę wpływania na wybory prezydenckie i referendum dotyczące członkostwa kraju w UE. Șor zaprzeczał, że dopuścił się przestępstw.

Działania miały objąć również część duchownych prawosławnych. Po wizytach w Rosji księża mieli otrzymywać karty rosyjskiego banku i pieniądze w zamian za przekonywanie wiernych do odrzucenia proeuropejskiej polityki władz.

Rosyjska operacja zakończyła się porażką

Kulminacją działań miały być wybory parlamentarne z września 2025 roku. Mimo prób kupowania głosów, cyberataków i przygotowań do zamieszek proeuropejska Partia Działania i Solidarności zdobyła ponad 50 proc. głosów oraz utrzymała większość w parlamencie.

Jak opisują dziennikarze, przedstawione działania nie oznaczają przygotowań do bezpośredniego ataku militarnego na NATO. Estoński wywiad oceniał w lutym, że Rosja nie planuje uderzenia na państwa Sojuszu w 2026 ani 2027 roku. Jednocześnie Moskwa rozbudowuje wojska przy wschodniej flance i rozwija operacje hybrydowe mające osłabiać zachodnie państwa bez wywoływania otwartej wojny.

Czytaj też:
Ukraiński gwiazdor celem zamachu w Warszawie. Rosjanie mieli konkretny plan
Czytaj też:
Putin szykuje test NATO? Polska znalazłaby się w centrum gry

Źródło: WPROST.pl / New York Times, RMF24