Politycy dzielą, oni łączą. Niezwykła historia z polskiej granicy

Politycy dzielą, oni łączą. Niezwykła historia z polskiej granicy

Dodano: 
ks. Marek Modzelewski
ks. Marek Modzelewski Źródło: Archiwum prywatne / ks. Marek Modzelewski
Na styku Polski, Czech i Słowacji od lat spotykają się wierni trzech narodów. Teraz kościół w Jaworzynce-Trzycatku zostanie sanktuarium Matki Bożej Frydeckiej, Królowej Pokoju.

Na zaproszeniu na uroczystości ogłoszenia sanktuarium Matki Bożej Frydeckiej, Królowej Pokoju w Jaworzynce-Trzycatku, widnieje napis „każdy człowiek potrzebuje pokoju”. W taki właśnie sposób scharakteryzowałbym działalność proboszcza i księdza diecezji bielsko-żywieckiej. Tym razem mam na uwadze – pochodzącego z Oświęcimia – ks. Marka Modzelewskiego. Jego parafia – w której proboszczuje od 2018 roku – jest trójstykiem granic trzech państw – Polski, Czech i Słowacji. Trójstyk powstał w 1993 roku po podziale Czechosłowacji. Znajduje się w miejscu styku granic miejscowości: Jaworzynka, Herczawa i Czerne.

Oczywiście granice mogą wyznaczać określone terytoria państw, ale nie powinny dzielić ludzkich serc. To właśnie w tym miejscu gromadzą się już od paru lat Polacy, Czesi i Słowacy, by podczas Eucharystii modlić się o pokój. Co ciekawe, osoby duchowo i intelektualnie głębsze zdają sobie sprawę, że świat przepełniony jest niepokojem, a wojny i konflikty dotykają coraz szerszych kręgów.

Wiara silniejsza od polityki

Nie tak dawno będąc w tym miejscu za sprawą bp prof. Romana Pindla, ks. Piotra Adamusa i proboszcza miejsca zobaczyłem piękny trójstyk graniczny, który pobudza do refleksji, ukazuje piękno przyrody i staje się corocznym miejscem modlitw o pokój w świecie. Nie dziwię, że biskup bielsko-żywiecki prof. Roman Pindel przychylił się do prośby ks. Marka Modzelewskiego i w dniu 22 sierpnia 2026 roku ogłosi kościół w Jaworzynce-Trzycatku sanktuarium Matki Bożej Frydeckiej, Królowej Pokoju. Tytuł Pani Frydeckiej jest nawiązaniem do kopii figury Matki Bożej, którą przywieźli w latach siedemdziesiątych XIX wieku pielgrzymi do czeskiego Frydka-Mistka, początkując w ten sposób na przyszłość budowę świątyni w Jaworzynce-Trzycatku. Kamień pod jej budowę poświęcił w Rzymie Jan Paweł II. Kult z Frydka-Mistka promieniował na Śląsk Cieszyński i Beskidy. Okazuje się, że wiara ludów Trójstyka jest silniejsza od dzielących ten świat polityków.

Czytaj też:
To on stworzył symbol Zakopanego. Jan Paweł II później go uhonorował

Kult Matki Bożej Frydeckiej

Cieszy mnie bardzo, że ks. Marek Modzelewski jest księdzem, który nie narzeka, nie stęka, a tym bardziej nie przypomina plotkarza z nosem wsadzonym w cudze życie. Jego postawa nie ma nic w sobie z dominacji, lecz jest przepełniona odpowiedzialnością za to, co zostało mu powierzone przez odpowiedzialnego biskupa. Proboszczowskie zaangażowanie w budowanie postaw pokojowych wpisuje się w nauczanie papieża Leona XIV, który zachęcił księży do konkretnych działań „nie lękajcie się swojej kruchości – bądźcie budowniczymi jedności i pokoju”. Ks. Modzelewski razem z biskupem Romanem Pindlem organizują na Trójstyku msze święte Trzech Narodów, stając się siewcami pokoju, choć należy dostrzec również zaangażowanie biskupa Tomáša Galisa z diecezji żylińskiej i biskupów Františka Václava Lobkowicza i Martina Davida z diecezji ostrawsko-opawskiej.

Warto podkreślić, że kult Matki Bożej Frydeckiej z sanktuarium we Frydku-Mistku, który dotarł do Jaworzynki-Trzycatku świadczy o wielkiej wierze Polaków, Słowaków i Czechów, a ustanowienie sanktuarium po stronie polskiej jest nie tylko wyróżnieniem, ale także ukoronowaniem działań proboszcza i parafian. Dlatego zgodnie z myślą papieską trzeba rozbroić mowę, technikę i służyć pokojowi, który swój początek bierze w ludzkim sercu. Cieszy fakt, że ks. Marek Modzelewski rozumie to w pełni, gdyż jak sam stwierdza: „pokój nie jest jedynie brakiem wojny. Zaczyna się w sercu człowieka pojednanego z Bogiem. Następnie przenika relacje rodzinne, sąsiedzkie i społeczne, aby w końcu budować pojednanie między narodami”. Proboszczu pokoju, niech Bóg Ci błogosławi!

Czytaj też:
Chrześcijanie „zaparkowani”, „rozwodnieni” i „wściekli”. Papież zwrócił uwagę na to zjawisko
Czytaj też:
Papież Leon może przyjechać do Polski. „Jest szansa, że odwiedzi Gietrzwałd”

Źródło: Wprost