W nocy z soboty na niedzielę 9 lutego ok. godz. 1:30 dyżurny otrzymał zgłoszenie od mieszkanki Nidzicy. Jak przekazała, zaniepokoił ją płacz dziecka, które nawoływało swoją mamę. Głosy dochodziły z sąsiedniego mieszkania.
Matka zostawiła 3-latkę bez opieki. Poszła na dyskotekę
Policjanci udali się we wskazane miejsce. Nikt nie reagował na pukanie do drzwi, a ponieważ funkcjonariusze mieli podejrzenia, że dziecko może znajdować się w okolicznościach, które zagrażają jego życiu i zdrowiu, na miejsce wezwano strażaków, którzy siłowo otworzyli mieszkanie. W środku była 3-letnia dziewczynka. Dziecko wciąż płakało i wołało swoją mamę.
Policjantom udało się ustalić tożsamość matki, a kobieta pojawiła się na miejscu po ok. 1,5 godziny od momentu wpłynięcia zgłoszenia. 33-latka miała 2,5 promila alkoholu w organizmie. Jak się okazało, zostawiła dziewczynkę bez opieki i poszła na dyskotekę do miejscowego klubu.
„Dziewczynka została przekazana w bezpieczne ręce, a policjanci sporządzili stosowną dokumentację. O losie nieodpowiedzialnej 33-letniej mieszkanki Nidzicy zdecyduje sąd” – czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy. Za przestępstwo, jakim jest narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Czytaj też:
Kolejna brutalna napaść na ratownika. Tym razem podczas studniówkiCzytaj też:
Wstrząsające relacje ratowników: „Wyciągnął spod poduszki siekierę”
