Polska to grzybowe imperium. Blisko 700 milionów złotych prosto z lasu

Polska to grzybowe imperium. Blisko 700 milionów złotych prosto z lasu

Grzyby
Grzyby Źródło: Shutterstock
Grzybobranie to więcej niż sezonowa rozrywka – to fenomen społeczny, który co roku jednoczy miliony Polaków. Jak wynika z szacunków, niemal połowa obywateli bierze udział w tym „sporcie” – bez wpisowego, bez karnetu, bez biletu. Potrzebny jest tylko koszyk, las i trochę cierpliwości.

Polacy ruszyli do lasów tak szybko, jak to było możliwe. Już w maju pojawiły się pierwsze doniesienia na temat wypełnionych grzybami koszyków – w mniejszym lub w większym stopniu. Miłośnicy grzybobrania z zapałem wymieniali się informacjami, gdzie warto się wybrać, by zbiory zakończyły się sukcesem, a które miejsca warto omijać.

Polacy zbierają 100 tysięcy ton grzybów rocznie

Na fali tych doniesień Lasy Państwowe opublikowały na Facebooku post z zestawem ciekawostek na temat grzybów i grzybobrania wśród Polaków. Jak się okazuje, skala tego zjawiska zaskakuje! Jak donoszą leśnicy, nawet 100 tysięcy ton grzybów rocznie trafia z polskich lasów do naszych domów, a wartość tego „dzikiego urobku” to blisko 700 milionów złotych!

Brzmi jak prawdziwa potęga? Tak, ale grzyby to nie wszystko – wraz z jagodami, malinami i innymi owocami runa leśnego – ta nieformalna gospodarka osiąga nawet 5 miliardów złotych rocznie.

Nie brakuje rodzin, które w trakcie sezonu zbierają po 30 kilogramów grzybów. Suszarki idą w ruch, słoiki się zapełniają, a w domach unosi się zapach, który zna każdy, kto chociaż raz stanął oko w oko z prawdziwkiem czy kanią.

Grzybobranie luksusem za granicą

Leśnicy w swoim poście dodają, że to, co u nas naturalne, w Europie Zachodniej bywa luksusem. W Austrii czy Niemczech obowiązują limity zbiorów, a za przekroczenie norm – wysokie mandaty. Tam las to przestrzeń kontrolowana. U nas – wciąż otwarty dla wszystkich.

Grzybobranie to także tradycja i rytuał. Wspólne wypady z rodziną, przekazywanie wiedzy dzieciom, termos z herbatą na pniaku, emocje po znalezieniu pierwszego prawdziwka. Dla wielu Polaków to najlepszy moment całego lata – lub jesieni, jeśli wolimy rozkoszować się spacerami w poszukiwaniu grzybów w nieco chłodniejsze dni.

Sezon 2025 już ruszył. Z doniesień grzybiarzy wynika, że grzyby są – i to w dużych ilościach. W najbliższym czasie warto rozważyć spacer po lesie!

facebookCzytaj też:
Gdzie na grzyby? Podpowiadamy, jakich okazów możecie szukać już w lipcu
Czytaj też:
Polak pokazał kosz grzybów z lipca. „Ciągle pada. Idealnie warunki”

Opracowała:
Źródło: Facebook / Lasy Państwowe