Jednostka organizacyjna LP drugiego szczebla z Warmii i Mazur udostępniła fotografie „śmiercionośnego ładunku”, który 23 lipca został przez kogoś porzucony „w sercu lasu”.
Nie wiadomo jeszcze, co zawierają zbiorniki, choć z pewnością jest to „potencjalnie niebezpieczna substancja, która mogła skazić glebę, wodę, zabić rośliny i zwierzęta” – alarmują leśnicy.
„Czarne pakunki” w lesie. „Rozrzucone wśród drzew”
Na terenie Leśnictwa Jednorożec (Nadleśnictwo Przasnysz na Mazowszu) pozostawiono „kilkadziesiąt czarnych pakunków – łącznie ok. 60 plastikowych kanistrów o poj. 20 litrów”. Wykroczenie, a może nawet przestępstwo, popełnione zostało w środę. Zbiorniki były owinięte „szczelnie czarną folią stretch [jest bardzo rozciągliwa i trwała – red.]” i „rozrzucone wśród drzew, jakby ktoś chciał ukryć dowody”.
„Dzięki czujności leśników natychmiast powiadomiono służby ratunkowe. Trwa zabezpieczanie terenu i ustalanie, kto stoi za tą ekologiczną zbrodnią” – informuje regionalna, olsztyńska dyrekcja LP. Jednostka zaznacza, że „nie jest to »zwykłe zaśmiecanie«”, jak niektórzy mogliby sądzić, bagatelizując sprawę. „To realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi i zwierząt” – ostrzegają eksperci.
Przypomnieli też, że „las to nie wysypisko”. „Nie będziemy milczeć, gdy ktoś zatruwa przyrodę!” – zaznaczają. Zaapelowali też do internautów na Facebooku, by „zawiadamiali leśników lub odpowiednie służby”, gdy tylko zobaczą „podejrzane” zachowanie. „Twoja reakcja może uratować las” – podsumowują.
Co za to grozi? Spora grzywna, a niekiedy nawet 12 lat za kratami
Warto przypomnieć, że według Kodeksu karnego za „zanieczyszczenie środowiska w znacznych rozmiarach” grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia (w pewnych sytuacjach nawet 10-12). Za „nielegalne postępowanie z odpadami” – kara grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienie do lat pięciu.
Kodeks wykroczeń przewiduje zaś grzywnę do 5000 zł lub karę nagany za „zaśmiecanie lasu”. Za próbę „zatajenia” występku – 30-dniowy areszt lub kara ograniczenia wolności i grzywna (co najmniej 1000 PLN). Osoba pociągnięta do odpowiedzialności może też zostać wezwana m.in. do „przywrócenia lasu do stanu poprzedniego”.
facebookCzytaj też:
Mazowiecki las jak tykająca bomba. Znaleziono podejrzane chemikaliaCzytaj też:
Złoty Pociąg zlokalizowany? Tak mają wyglądać poszukiwania
