Komenda Miejska Policji w Gliwicach prowadzi działania, które mają na celu odnalezienie pięciomiesięcznego Borysa Pierzchały, mieszkańca Przyszowic (Śląskie). Chłopiec przebywa obecnie pod opieką swojej siedemnastoletniej matki, Oliwii Pierzchały.
Zaginął 5-miesięczny Borys i 17-letnia Oliwia
Do zaginięcia doszło 19 sierpnia 2025 roku. Jak wynika ze zgłoszenia złożonego przez opiekuna prawnego nastolatki, tego dnia Oliwia zabrała dziecko z pieczy zastępczej, w której oboje dotychczas się znajdowali.
Od tamtej pory ich miejsce pobytu pozostaje nieznane. Poszukiwania zostały wszczęte, gdyż młoda matka nie ma wystarczających kompetencji ani warunków, aby samodzielnie sprawować opiekę nad synem.
Rysopis Oliwii
W chwili zaginięcia Oliwia miała na sobie czarną bluzę z długim rękawem i kapturem, jasne spodnie dżinsowe oraz białe sportowe obuwie. Miała długie, rozpuszczone, czarne włosy. Towarzyszył jej czarny wózek dziecięcy oraz torebka w kolorze czarnym.
Policja wskazuje, że „każda, nawet z pozoru drobna informacja, może mieć kluczowe znaczenie”.
Osoby, które posiadają jakiekolwiek dane dotyczące miejsca pobytu zaginionej Oliwii Pierzchały lub jej syna, proszone są o natychmiastowy kontakt z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach pod numerem telefonu 47 859 22 55, bądź z najbliższą jednostką Policji, korzystając z numeru alarmowego 112.
Policja stanęła na równe nogi. Powiadomiono wszystkie jednostki
Jak przekazała redakcji Wprost.pl nadkomisarz Marzena Szwed, Rzecznik Prasowy na Stanowisku ds. Prasowo-Informacyjnych, funkcjonariusze „w chwili obecnej nie posiadają potwierdzonych informacji co do miejsca ich pobytu”.
„Wszystkie jednostki Policji w kraju zostały powiadomione o zaginięciu. Funkcjonariusze sprawdzają adresy krewnych i znajomych, monitorują możliwe miejsca przebywania oraz prowadzą czynności ukierunkowane na szybkie ustalenie miejsca pobytu matki z dzieckiem. Priorytetem Policji jest bezpieczeństwo dziecka i jak najszybsze zakończenie poszukiwań” – dodała nadkomisarz Szwed.
Czytaj też:
Pięciolatek sam wyszedł z przedszkola. Błąkał się po ulicyCzytaj też:
Tajemnicze zaginięcie czterech nastolatek. Pilny apel policji
