-42 stopnie i totalny paraliż kraju. Dziesiątki ofiar i masowe awarie prądu

-42 stopnie i totalny paraliż kraju. Dziesiątki ofiar i masowe awarie prądu

Burza śnieżna w USA
Burza śnieżna w USA Źródło: PAP/EPA / Olga Fedorova
Potężna zimowa burza, która w ostatnich dniach przetoczyła się przez Stany Zjednoczone, doprowadziła do śmierci co najmniej 36 osób. Ekstremalne mrozy, intensywne opady śniegu i marznącego deszczu spowodowały ogromne zniszczenia, szczególnie w infrastrukturze energetycznej. Bez dostaw prądu pozostaje nadal blisko pół miliona mieszkańców.

Załamanie pogody rozpoczęło się w piątek i przez kilka kolejnych dni obejmowało coraz większy obszar kraju. Skutki burzy zimowej odczuli mieszkańcy około 40 stanów – od południa USA aż po północno-wschodnie wybrzeże. Zimowe warunki dotarły nawet do Teksasu.

Śnieżyce, bardzo niskie temperatury oraz opady marznące doprowadziły do oblodzenia dróg i chodników, a także do licznych awarii linii energetycznych. Skala zniszczeń była ogromna. Jeszcze we wtorek wieczorem setki tysięcy gospodarstw domowych oraz firm pozostawały bez prądu i ogrzewania.

Ekstremalne mrozy i zerwane linie energetyczne. Temperatura spadła do -42 stopni

Takich mrozów dawno nie widziano. W miejscowości Seagull w stanie Minnesota temperatura spadła do -42 stopni Celsjusza, a w Chicago odnotowano -26 stopni. Tak niskie wartości, w połączeniu z awariami sieci energetycznych, stanowiły poważne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców.

Największe szkody wystąpiły w stanach Tennessee, Mississippi oraz Luizjana. We wtorek w samym Nashville, stolicy stanu Tennessee, bez prądu pozostawało ponad 110 tysięcy odbiorców. W całym stanie liczba ta sięgała około 175 tysięcy.

Lokalne władze ostrzegały, że przywrócenie dostaw energii elektrycznej może długo potrwać. Przedstawiciele administracji hrabstwa Allen w stanie Kentucky informowali, że usuwanie awarii może zająć nawet półtora tygodnia.

Na południu kraju marznące opady utworzyły grubą warstwę lodu na drzewach, budynkach oraz liniach energetycznych. Zjawisko to, znane jako okiść lodowa, doprowadziło do masowego łamania konarów i zrywania przewodów pod ciężarem lodu.

Śmiertelne skutki zimy. Rekordowe opady śniegu

Jak podaje agencja Associated Press, w wyniku ekstremalnych warunków pogodowych w Stanach Zjednoczonych zginęło w ostatnich dniach kilkadziesiąt osób. Do tragedii doszło również w Teksasie, gdzie pod trojgiem dzieci załamał się lód na zamarzniętym stawie.

Burza przyniosła także rekordowe opady. W stanie Arkansas miejscami spadło niemal 20 centymetrów krupy lodowej, natomiast w stanie Massachusetts pokrywa śnieżna przekroczyła 50 centymetrów. Sytuację dodatkowo pogorszył lotniczy paraliż komunikacyjny – odwołano około dwóch tysięcy lotów.

Zagraniczne media donoszą, że skutki ataku zimy będą odczuwalne jeszcze przez wiele dni, zwłaszcza w południowych stanach, gdzie budynki i infrastruktura nie są przystosowane do tak silnych mrozów.

twitterCzytaj też:
Karetki stoją, pacjenci czekają. SOR-y przeżywają prawdziwe oblężenie
Czytaj też:
Wiszą na drzewie i są jak tykająca bomba. Najbardziej cierpią wiśnie i śliwy

Opracowała:
Źródło: PAP, AP