Reformy Ziobry nie do odkręcenia? „Na złych fundamentach urósł już dom”

Reformy Ziobry nie do odkręcenia? „Na złych fundamentach urósł już dom”

Waldemar Żurek
Waldemar Żurek Źródło: Flickr / Ministerstwo Sprawieliwości
Zanim PiS przejął sądy ręcznym sterowaniem, miał gotowy projekt reformy, który paradoksalnie mógł ograniczyć wpływ polityków. Został jednak schowany do archiwum, a Polska dostała system gorszy niż wcześniej. Dziś nowa władza nie chce przyjąć do wiadomości, że na tych wadliwych fundamentach zdążyło już wyrosnąć realne państwo — z realnymi konsekwencjami dla obywateli.

Projekt reformy sądów, uwaga, Zbigniewa Ziobro był dobry. Mówię o tym, który Zjednoczona Prawica miała gotowy przed wyborami w 2015 roku.

Zapobiegliwość warta podkreślenia. Na ogół partie polityczne, które krytykują w czambuł rząd, dopiero wtedy zaczynają wymyślać naprawiające rzeczywistość ustawy (a przynajmniej komplikujące ją), kiedy obejmą władzę. Polskie ustawodawstwo oferuje partiom politycznym środki finansowe m.in. na prace koncepcyjne, opłacanie ekspertów etc. Cóż, partie wolą wydawać te pieniądze na prace ekspertów od PR i badania stanu emocji społecznych, niż na prace legislacyjne. Bo przecież jeżeli ma się coś gotowego przed wyborami i wybory wygra, to już za chwilę okazuje się zbyt wyraziście, że mówi się jedno, a robi drugie.

Idea pisowskiej reformy państwa

Artykuł został opublikowany w 5/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.