W środę 18 lutego ruszył historyczny proces w Polsce. Prokuratura oskarżyła bpa Andrzeja Jeża, że jako zwierzchnik diecezji mimo posiadanej wiedzy nie powiadomił niezwłocznie organów ścigania o czynach pedofilskich dwóch podległych mu księży. Duchowny podkreślił, że „jako biskup musi poruszać się w dwóch systemach prawnych – kościelnym i świeckim” – podało Radio Kraków. Biskup tarnowski zaznaczył, że „posiłkuje się różnymi specjalistami z zakresu prawa kościelnego i świeckiego”.
– Pedofilia, zwłaszcza w kościele jest naganna i należy z nią z całą stanowczością podejmować walkę – mówił bp Jeż. Duchowny podkreślił, że wielokrotnie „poruszał temat tego, że Kościół musi się oczyścić”. Biskup tarnowski wspomniał, że „powołał delegata ds. molestowania w diecezji, który prowadził tzw. proces wstępny”. Chodziło o pewnego rodzaju uprawdopodobnienie, że doszło do przestępstwa. Bp Jeż podkreślił, że „do niego bezpośrednio nikt się nie zgłaszał”.
Pedofilia w Kościele. Historyczny proces z udziałem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża
Biskup tarnowski zwrócił uwagę, że „jedna na 10 osób jest pokrzywdzona przez duchownych, a pozostali są skrzywdzeni przez innych”. Bp Jeż przywołał stanowisko Prokuratury Krajowej, która miała uważać, że obowiązek zgłoszenia przestępstwa dotyczy spraw po nowelizacji ustawy z 2017 r., a nie tych dotyczących przeszłości. Biskup tarnowski przyznał, że miał dylemat jak traktować w Polsce przestępstwo popełnione przez księdza w Ukrainie.
W kontekście sprawy drugiego księdza duchowny mówił o wątpliwościach, czy ofiara miała poniżej, czy powyżej 15 lat. Bp Jeż stwierdził, że sprawa pedofilii w Kościele jest „trudnym doświadczeniem i Kościół musi się z tym uporać”. – Trzeba uszanować wszystkie osoby pokrzywdzone. Ubolewam, że to się dokonywało. Przepraszam wszystkie osoby pokrzywdzone oraz ich rodziny – powiedział biskup tarnowski.
Bezprecedensowy proces polskiego biskupa. Obrońca duchownego: Szukają kozła ofiarnego
Duchowny zwrócił też uwagę na gwałtowny spadek liczby przestępstw duchownych związanych z pedofilią. Bp Jeż mówił o paradoksie. Ocenił, że zgłosił przypadki pedofilii i „paradoksalnie jest oskarżony za gorliwość”. Kolejna rozprawa ma się odbyć 2 marca. Łącznie ma być ich sześć. Zawnioskowano o przesłuchanie 10 świadków. Biskup tarnowski nie przyznał się do winy. Według jednego z obrońców duchownego Zbigniewa Ćwiąkalskiego bp Jeż „jest kozłem ofiarnym”.
Czytaj też:
O księdzu szeptano latami, w końcu wybuchł skandal. „A niby był taki w porządku”Czytaj też:
Kulisy skandali w diecezji sosnowieckiej. Komisja ujawnia szczegóły
