Mobilność zawodowa rodziców, zmiany gospodarcze, pandemia oraz rosnąca popularność edukacji międzynarodowej sprawiają, że biografie szkolne wielu uczniów przestają mieścić się w ramach jednego systemu edukacji i jednego kraju. W praktyce oznacza to, że do polskich szkół trafiają dzieci, które formalnie są obywatelami polskimi, lecz ich doświadczenie edukacyjne i kulturowe kształtowało się w zupełnie innych realiach.
Powrót do kraju nie wiążę się dla tych uczniów z prostym „kontynuowaniem nauki”, lecz z wejściem w nowy porządek instytucjonalny i społeczny. Polska szkoła, ze swoją strukturą, podstawą programową, sposobami oceniania i relacjami rówieśniczymi, bywa dla nich środowiskiem obcym, wymagającym intensywnej adaptacji. Badania OECD wskazują, że uczniowie zmieniający system edukacyjny pomiędzy krajami potrzebują średnio od 18 do 24 miesięcy, aby w pełni dostosować się do nowych wymagań akademickich.
Co istotne, trudności te często pozostają niewidoczne na pierwszy rzut oka. Uczniowie powracający z emigracji zazwyczaj posługują się językiem polskim w stopniu komunikatywnym, a niekiedy nawet bardzo dobrym. To sprawia, że ich realne wyzwania edukacyjne bywają bagatelizowane lub błędnie interpretowane.
Problem, który ujawnia się z opóźnieniem
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
