Zgodnie z opublikowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej kalendarzem roku szkolnego 2025/2026, wiosenna przerwa w placówkach edukacyjnych przypada w dniach 2-7 kwietnia. Zasady te reguluje §3 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 11 sierpnia 2017 r. w sprawie organizacji roku szkolnego (Dz.U. z 2023 r. poz. 1211).
Kalendarz roku szkolnego 2025/2026. Wiosenna przerwa, a potem majówka
Wznowienie zajęć dydaktycznych nastąpi w środę 8 kwietnia. Jak przypomina Interia, przerwa może zostać przedłużona, jeżeli zostaną wykorzystane tzw. dni dyrektorskie. Dyrekcja każdej placówki ma prawo wyznaczyć dodatkowe dni wolne od zajęć dydaktyczno-wychowawczych w ramach posiadanej puli. Szczegółowe informacje na ten temat są zapisane albo w statucie szkoły, albo przekazywane rodzicom i uczniom za pośrednictwem dziennika elektronicznego.
Na kolejne wolne uczniowie będą musieli poczekać do majówki. Wtedy od piątku do niedzieli, 1-3 maja, będą mogli odpocząć od szkolnych zajęć i cieszyć się labą.
Termin wakacji zostanie przesunięty? Akcja Uczniowska zabrała głos
W ostatnich tygodniach nagłośniony został ponownie temat, który przewija się w rozmowach części nauczycieli, a dotyczy możliwości przełożenia terminu wakacji tak, aby zaczynały się w połowie czerwca i kończyły w połowie sierpnia. Decyzja ta miałaby być podyktowana m.in. czynnikami klimatycznymi. Co ważne, Ministerstwo Edukacji Narodowej nie planuje zmian w tym zakresie.
– Nie zgadzamy się na pomysł, by letnia przerwa zaczynała się w połowie czerwca, a rok szkolny ruszał już w połowie sierpnia. To nie jest żadna reforma, nie jest to rozwiązanie, a po prostu kolejne łatanie systemowej dziury plastrem. Dobrze, że nie jest to na razie rozważane przez polityków – mówi w rozmowie z „Wprost” Paweł Mrozek, lider Akcji Uczniowskiej.
– Problem upałów w szkołach jest realny. Sale lekcyjne zamieniają się w piekarniki, a uczniowie siedzą w klasach zlani potem, próbując skupić się w warunkach, które z nauką nie mają nic wspólnego. Ale zamiast inwestować w klimatyzację i modernizację budynków, ktoś wpada na pomysł, żeby... przesunąć kalendarz. To trochę tak, jakby zamiast gasić pożar, po prostu przenieść go na inny miesiąc. My, uczniowie, nie chcemy „wakacji na kredyt”, bo tak można to porównać – dodaje nasz rozmówca.
Czytaj też:
Nowy problem w polskich szkołach. MEN reaguje: Podzielamy obawyCzytaj też:
Rodzice wściekli po decyzji znanej szkoły. „Z dnia na dzień wyrzucili nasze dzieci”
