W czasopiśmie „Nutrients” w zeszłym roku ukazały się badania, które wskazują, że popularny wskaźnik masy ciała (BMI) może błędnie określać wyniki. Naukowcy z Bejruckiego Uniwersytetu Arabskiego oraz Uniwersytetu w Weronie przebadali 1351 dorosłych. Skład ich ciała oceniano za pomocą metody DXA (dual-energy X-ray absorptiometry), która jest uważana za standardową w pomiarze tkanki tłuszczowej.
Co wykazało badanie?
Po porównaniu wyników BMI z wynikami uzyskanymi dzięki metodzie DXA okazało się, że „zgodnie z klasyfikacją BMI, 78,1 proc. osób, które mieściły się w zakresie prawidłowej masy ciała, zostało prawidłowo sklasyfikowanych”. Jednakże 53,4 proc. osób z nadwagą i 68,4 proc. z niedowagą oceniono błędnie, ponieważ mieścili się w zakresie prawidłowej masy ciała według ich BF proc. (procentowa zawartość tkanki tłuszczowej w organizmie). Natomiast 34 proc. badanych, którzy mieli nadwagę zostało zaklasyfikowanych według BMI jako otyłe. Podsumowując, ponad jedna trzecia uczestników została błędnie sklasyfikowana.
Czym zastępować BMI?
Światowe organizacje zdrowia korzystają ze wskaźnika BMI w celu sklasyfikowania masy ciała. Ma on wskazywać „odpowiednio na niedowagę, prawidłową masę ciała, nadwagę i otyłość u osób dorosłych w niemal wszystkich grupach wiekowych, płciowych i etnicznych”. W badaniu zwrócono uwagę, że „obecna klasyfikacja BMI wydaje się zawyżać częstotliwość występowania niedowagi, nadwagi i otyłości w populacji ogólnej”.
Dodano również, że „należy zalecić pracownikom służby zdrowia, aby nie polegali wyłącznie na wskaźniku BMI, lecz integrowali jego wykorzystanie z pomiarami otyłości (tj. BF proc.) lub alternatywnymi wskaźnikami zastępczymi (tj. opartymi na talii) w rutynowych ocenach, zwłaszcza u osób z BMI poniżej lub powyżej 18,5 kg/m2 lub 25 kg/m2”.
Badacze podkreślili, że błędy w pomiarach BMI wynikają z ograniczeń tej metody. Nie mierzy ona bowiem bezpośrednio tkanki tłuszczowej. Opiera się tylko na wzroście i wadze.
Czytaj też:
Bierzesz te witaminy? Ekspertka ostrzega: większość popełnia ten błąd i wyrzuca pieniądze w błotoCzytaj też:
Masz skutki uboczne po leku? Masz prawo to zgłosić i możesz pomóc innym
