Para z KO zbija fortunę na kilometrówkach. Zdążyli już okrążyć Ziemię

Para z KO zbija fortunę na kilometrówkach. Zdążyli już okrążyć Ziemię

Arkadiusz Myrcha i Kinga Gajewska
Arkadiusz Myrcha i Kinga Gajewska Źródło: X
Małżeństwo posłów KO rozliczyło tzw. „kilometrówki”. By zrozumieć skalę wydatków Kingi Gajewskiej i Arkadiusza Myrchy, można to porównać do okrążenia Ziemii.

Kinga Gajewska i Arkadiusz Myrcha od kilku lat należą do najbardziej rozpoznawalnych małżeństw w polskiej polityce. Teraz uwagę zwracają ich rozliczenia przejazdów finansowanych z ryczałtu na biura poselskie. Łącznie para rozliczyła niemal 58 tys. zł kilometrówek i kilka tysięcy złotych za taksówki.

Kinga Gajewska rozliczyła ponad 43 tys. zł na „kilometrówkach”

Największą kwotę wykazała Kinga Gajewska. Posłanka KO rozliczyła 43 tys. 596 zł i 50 gr za przejazdy samochodem. Do tego doszły jeszcze wydatki na taksówki w wysokości blisko 3 tys. zł.

Jej mąż, a także poseł KO Arkadiusz Myrcha, rozliczył 14 tys. 352 zł kilometrówki oraz ponad 1,2 tys. zł za przejazdy taksówkami. W praktyce oznacza to, że małżeństwo rozliczyło razem 57 tys. 948 zł i 50 gr.

Małżeństwo z KO i kilometrówki. Więcej niż długość równika

Według wyliczeń taka kwota odpowiada przejechaniu około 50 tys. kilometrów w ciągu roku. To więcej niż wynosi długość równika Ziemi.

System kilometrówek od lat budzi kontrowersje. Do niedawna posłowie mogli rozliczać nawet 3,5 tys. kilometrów miesięcznie, co dawało maksymalnie ponad 48 tys. zł zwrotu rocznie. Problem w tym, że nikt szczegółowo nie sprawdzał tras przejazdów ani celu podróży.

Wiceminister ma też rządowy samochód

„Fakt” podnosi także inną kwestię w przypadku Arkadiusza Myrchy. Jako wiceminister sprawiedliwości korzysta bowiem również z samochodu służbowego.

Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśliło, że auto jest wykorzystywane wyłącznie do obowiązków związanych z pracą w resorcie, a resort nie ma informacji dotyczących wykonywania mandatu poselskiego i wydatków biura poselskiego.

Ekspert: To niestety problem systemowy

Patryk Wachowiec z Forum Obywatelskiego Rozwoju zwraca uwagę w rozmowie z „Faktem”, że rozliczenia ministrów będących jednocześnie posłami od dawna budzą wątpliwości.

Ekspert podkreśla, że bez dodatkowych danych trudno ocenić, które przejazdy rzeczywiście były związane z wykonywaniem mandatu. Dodaje też, że ministrowie większość czasu poświęcają pracy w rządzie, a w Sejmie pojawiają się głównie podczas głosowań.

Od początku 2026 r. obowiązują już nowe zasady rozliczania kilometrówek wprowadzone przez marszałka Sejmu. Niestety, efekty zmian mają być widoczne dopiero przy kolejnych rozliczeniach.

Czytaj też:
Hołownia rozbawił Rymanowskiego. Wywiad przerwał głośny śmiech
Czytaj też:
Cenckiewicz murem za Sakiewiczem. „Chcą zablokować TV Republikę”