Szef MSZ Radosław Sikorski ostro ocenił reakcję prezydenta Karola Nawrockiego na decyzję Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej nazwy "Bohaterów UPA". Jak stwierdził w "Faktach po Faktach", odebranie orderu osobiście upokorzyło prezydenta Ukrainy, a on sam doradziłby coś zupełnie innego.
Sikorski: doradziłbym Nawrockiemu coś innego
Szef polskiej dyplomacji przyznał, że decyzja Zełenskiego też zasługiwała na refleksję – UPA walczyła z Sowietami, ale mordowała również Polaków. W jego ocenie ukraiński prezydent powinien był poszukać lepszej nazwy, np. konkretnego bohatera, który walczył z sowiecką okupacją.
Jednocześnie ocenił, że polska odpowiedź była nieadekwatna. Gdyby Nawrocki go zapytał, zaproponowałby inne rozwiązanie. Jako ekwiwalent wskazał np. nazwanie lotniska w Jasionce "lotniskiem ofiar UPA". – I wtedy byłoby kwita – powiedział.
Nawrocki pozbawił się możliwości dialogu
Zdaniem Sikorskiego prezydent Nawrocki w praktyce zamknął sobie drogę do prowadzenia dialogu z prezydentem ważnego kraju prowadzącego wojnę. Jak dodał, chciałby zobaczyć, jakich argumentów użyje strona ukraińska, by przekonać prezydenta Polski do ratyfikacji traktatu akcesyjnego Ukrainy do UE.
– Negocjacje to raz, a na koniec jest traktat, który w kilku państwach wymaga wręcz referendum, a u nas podpisu głowy państwa – zaznaczył.
Sikorski: odebranie orderu to forma obelgi
Sikorski został zapytany, czy decyzja Nawrockiego - podjęta dzień po rozmowie Tuska z Zełenskim i tuż przed konferencją odbudowy Ukrainy w Gdańsku – była próbą zaszkodzenia rządowi. Ocenił, że to "albo złośliwość, albo bezmyślność", ale sama konferencja i tak okazała się sukcesem.
Wicepremier podkreślił, że sam nie zamierza oddawać ukraińskiego odznaczenia. W kulturze europejskiej ordery odbiera się za przestępstwa, a tu chodziło o różnicę zdań w kwestiach historycznych. Jak ocenił, zarówno odebranie, jak i oddanie orderu jest formą obelgi. Zaznaczył też, że polskie firmy mogą być największymi beneficjentami odbudowy Ukrainy – pod warunkiem, że Kijów wdroży prawo europejskie, zwalczy korupcję i zapewni uczciwe przetargi.
Czytaj też:
Ukraina powinna przeprosić za decyzję Zełenskiego? Nowy sondaż Czytaj też:
Politycy PiS zwracają ukraińskie odznaczenia. Mocne słowa europosła
