Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose odniósł się do 85. rocznicy zbrodni w Jedwabnem. W swoim wystąpieniu podkreślił, że „wydarzenia z 1941 roku należy rozpatrywać w realiach niemieckiej okupacji i systemu terroru stworzonego przez nazistów”. W opinii dyplomaty „przypadek Jedwabnego był wyjątkiem, a nie obrazem postaw całego społeczeństwa polskiego”.
Ambasador USA o zbrodni w Jedwabnem
W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych ambasador USA mówił o konieczności uwzględnienia sytuacji, w jakiej znajdowała się okupowana Polska. – Aby zrozumieć Jedwabne, trzeba pamiętać o „demonicznym świecie, który naziści stworzyli w okupowanej Polsce – podkreślił.
Tom Rose zwrócił uwagę, że „pomoc osobom pochodzenia żydowskiego była wówczas karana przez Niemców śmiercią”. – Pomoc Żydom była „zbrodnią zagrożoną karą śmierci”. Naziści próbowali uczynić cały naród polski współwinnym mordu na Żydach, czyniąc zdradę najbezpieczniejszą drogą do przetrwania – tłumaczył dyplomata.
Ambasador podkreślił jednocześnie, że „mimo brutalnych represji większość Polaków nie zdecydowała się na współpracę z okupantem przeciwko swoim żydowskim sąsiadom” a tysiące „zginęło, próbując im pomóc”.
Radosław Sikorski ocenił słowa Toma Rose'a o Jedwabnem
Według Toma Rose’a „Jedwabne nie może być traktowane jako przykład zachowania całego narodu” – Jedwabne było wyjątkiem, a nie regułą w okupowanej Polsce, ponieważ większość Polaków była porządnymi, bogobojnymi ludźmi, którzy nie chcieli odstąpić od moralnych przykazań, odróżniających dobro od zła – ocenił.
Do słów ambasadora odniósł się Radosław Sikorski. Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych podziękował dyplomacie za przedstawienie tej perspektywy. „Naszym obowiązkiem wobec ofiar przeszłości jest dopilnowanie, aby okrucieństwa nigdy więcej się nie powtórzyły” – napisał polityk KO.
Zbrodnia w Jedwabnem
10 lipca 1941 roku w Jedwabnem zamordowano kilkuset Żydów. Według ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej zbrodni dokonali miejscowi Polacy, działając pod niemiecką inspiracją. Większość ofiar zginęła w wyniku podpalenia stodoły, w której zostały zamknięte. IPN wskazywał liczbę 340 zabitych, natomiast część historyków szacuje, że ofiar mogło być od 900 do nawet 1000.
Czytaj też:
Kontrowersje przed obchodami w Jedwabnem. „To czysta prowokacja”
