Radosław Sikorski pokazał w mediach społecznościowych nietypowe pismo skierowane do właściciela warszawskiej restauracji Czerwony Wieprz. Wicepremier i minister spraw zagranicznych odpowiedział w nim na zaproszenie na obchody 20-lecia lokalu.
Dokument z 31 sierpnia został sporządzony na oficjalnym papierze z godłem oraz nagłówkiem „Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Spraw Zagranicznych”. Jego adresatem jest Piotr Popiński, właściciel mieszczącej się przy ulicy Żelaznej restauracji.
„Uprzejmie dziękuję za zaproszenie na obchody 20. urodzin Restauracji Czerwony Wieprz. Niestety ze względu na inne zobowiązania kalendarzowe nie będę mógł wziąć udziału w uroczystości” – napisał Sikorski.
Szef MSZ wyraził jednocześnie nadzieję, że przy kolejnej okazji uda mu się odwiedzić restaurację i osobiście spotkać z jej właścicielem. Życzył również lokalowi sukcesów „na kolejne 20 lat i dłużej” oraz udanych obchodów jubileuszu.
Sikorski: „Z proletariackim pozdrowieniem!”
Uwagę zwracają przede wszystkim naniesione odręcznie dopiski. Nad oficjalną treścią listu Sikorski zwrócił się do właściciela restauracji słowami: „Drogi Towarzyszu”. Pod wydrukowanymi życzeniami dopisał natomiast: „Z proletariackim pozdrowieniem!” i złożył podpis.
Żartobliwa stylistyka nie była przypadkowa. Czerwony Wieprz swoją nazwą i wystrojem nawiązuje do historii powojennej Polski oraz czasów PRL. W lokalu zgromadzono autentyczne przedmioty z epoki, a jego twórca podkreśla, że historyczne elementy nie mają być wyłącznie dekoracją, lecz częścią opowieści tworzącej charakter restauracji.
Minister połączył oficjalną formę rządowego pisma z językiem charakterystycznym dla minionej epoki. Kontrast pomiędzy urzędowym papierem wicepremiera a zwrotami o „towarzyszu” i „proletariackim pozdrowieniu” stanowił nawiązanie do konwencji lokalu obchodzącego jubileusz. Publikację pisma na portalu X okrasił komentarzem. „Tylko dla osób z poczuciem humoru!” — napisał szef MSZ.
Choć Sikorski nie pojawił się na uroczystości, to zapowiedział jednak, że chciałby odwiedzić restaurację przy kolejnej okazji.
Czytaj też:
Sikorski uderza w Nawrockiego. „Prezydent nie jest Królem-Słońce” Czytaj też:
Sikorski domaga się konsekwencji dla Chorosińskiej. „Należało się”
