Jeden z budynków mieszczących się na terenie ogromnej rezydencji Władimira Putina w Wałdaju został rozebrany. Powodem decyzji ma być obawa rosyjskiego dyktatora przed atakami ukraińskich dronów na jego prywatną posiadłość.
Część willi Putina zrównana z ziemią
Jak podaje NEXTA, powołując się na ustalenia ośrodka OSINT, rozbiórka miała być reakcją na rosnące ryzyko uderzeń bezzałogowców w głąb terytorium Rosji. – Gdyby drony trafiły w daczę Putina, byłoby to ekstremalnie upokarzające – czytamy w przekazie.
To właśnie ta rezydencja w grudniu ubiegłego roku miała stać się celem ukraińskiego ataku dronowego. Tak przynajmniej przedstawiał, to Kreml, strona ukraińska zaprzeczyła tym oskarżeniom.
Pod koniec grudnia 2025 r. rosyjskie Ministerstwo Obrony informowało o zestrzeleniu łącznie 89 dronów nad terytorium kraju, z czego 18 miało zostać strąconych w obwodzie nowogrodzkim. Później Siergiej Ławrow podał inne dane – mówił o 91 bezzałogowcach i sugerował, że celem była właśnie rezydencja Putina w Wałdaju. Wołodymyr Zełenski odrzucił te oskarżenia. Stwierdził, że Rosja wykorzystuje rzekomy incydent, aby zaostrzyć swoje stanowisko i blokować rozmowy pokojowe.
Wałdaj – jedna z najpilniej strzeżonych rezydencji w Rosji
Posiadłość "Dołgije Borody" położona jest na północny wschód od miasta Wałdaj, zamieszkanego przez ok. 14 tys. osób. To właśnie tam Putin ma spędzać czas ze swoją nieoficjalną partnerką, gimnastyczką Aliną Kabajewą, oraz ich synami.
Z biegiem lat rosyjski przywódca przekształcił rezydencję w prawdziwą twierdzę. Kompleks chroni m.in. dwanaście stanowisk obrony przeciwlotniczej, w tym systemy Pancyr umieszczone na specjalnych wieżach.
Rosyjska opozycja od lat śledzi posiadłość Putina
Rezydencja w Wałdaju od dawna znajduje się pod lupą rosyjskiej opozycji. Już w 2021 r. Fundacja Antykorupcyjna Aleksieja Nawalnego opublikowała materiał, z którego wynikało, że to właśnie tam zapadały kluczowe decyzje polityczne Kremla – m.in. w okresie wydarzeń na ukraińskim Majdanie.
Czytaj też:
Żołnierz postawił ultimatum Kremlowi. „Opowiem całą prawdę” Czytaj też:
Sikorski ujawnił, co mówił Ukraińcom przed wojną. „Nie chcieli wierzyć”
