Sikorski ujawnił, co mówił Ukraińcom przed wojną. „Nie chcieli wierzyć”

Sikorski ujawnił, co mówił Ukraińcom przed wojną. „Nie chcieli wierzyć”

Dodano: 
Radosław Sikorski, szef MSZ
Radosław Sikorski, szef MSZ Źródło: PAP / Maciej Kulczyński
Radosław Sikorski podczas Kongresu Re_Mind we Wrocławiu mówił m.in. o własnych doświadczeniach z Afganistanu i zagrożeniu ze strony Rosji. Ostrzegł przed lekceważeniem ryzyka konfliktu.

W poniedziałek 22 czerwca we Wrocławiu rozpoczął się Kongres Psychologiczny Re_Mind. Wśród prelegentów znalazł się Radosław Sikorski. Szef MSZ wziął udział w debacie Wojna i pokój oraz wygłosił TEDx speech.

Sikorski wspominał Afganistan. „Czułem zwierzęcy strach”

Polityk Koalicji Obywatelskiej wspominał m.in. swoje doświadczenia z czasów wojny w Afganistanie, gdy był korespondentem zagranicznych redakcji.

– Rozumiałem religijny ferwor moich towarzyszy, mudżahedinów. Komuniści bez skrupułów wzięli się do rugowania ich religii. Stosowali brutalne metody: masowe egzekucje duchownych, konfiskatę wyposażenia meczetów, prymitywną, antyreligijną propagandę – opowiadał minister spraw zagranicznych.

– Skakałem zbyt daleko przez kanał, dociągałem zbyt mocno pasy, spinałem się zbyt gorączkowo i hałasowałem przez suwanie się. Pchałem się na siłę przez krzaki, kalecząc sobie twarz. Z zewnątrz to mogło wyglądać, jakby kierowała mną odwaga. W rzeczywistości czułem zwierzęcy strach – przyznawał.

W opinii polityka „wystarczy wmówić komuś, że wiara jego przodków, jego zasady, codzienne obyczaje są przestarzałe, wystarczy zmusić go z bronią w ręku do przyjęcia sposobu życia, którym gardzi”. – Szeroko rozumiany fanatyzm daje ogromną siłę. Ludzie są w stanie dokonać cudów, kiedy w coś wierzą, albo kiedy czują, że nie mają nic do stracenia. Wynikająca stąd gotowość do poświęceń jest wtedy potężniejszym orężem niż najnowocześniejsza broń – komentował.

Radosław Sikorski o zagrożeniu ze strony Rosji

W dalszej części swojego wystąpienia Radosław Sikorski przeniósł się do czasów bardziej współczesnych. – Władimir Putin walczy w Donbasie 13. rok i nie jest w stanie go opanować, a co dopiero podbić całej Ukrainy. Więc jeśli się zorganizujemy, jeśli do końca dekady stworzymy taką armię, jaką planujemy, to byłoby szaleństwem, żeby nas zaatakować – ocenił wicepremier.

Szef MSZ zastrzegł jednak, że „kluczowe jest nie tylko solidne przygotowanie, ale również rozsądne zarządzanie urlopami żołnierzy oraz kwestia świadomości zagrożenia”. – W Wielkiej Brytanii minister obrony zrezygnował, bo minister finansów nie dał mu pieniędzy na zbrojenie. A nie dał mu pieniędzy na to zbrojenie, bo politycy nie mają poczucia zagrożenia. My, politycy, musimy mówić ludziom, jak jest – stwierdził polityk KO.

W swoim wystąpieniu Radosław Sikorski podkreślił że sam fakt wybuchu wojny dowodzi, jak kruchy jest porządek społeczny i jak szybko, z pozoru niewzruszalne normy, mogą się zawalić”. – Kilka dni przed rosyjską inwazją mówiłem ukraińskiej delegacji, że atak nadchodzi, oczywiście nie chcieli wierzyć. Nie chcieli wierzyć także ich polityczni przywódcy. Nie chcieli wierzyć zwykli ludzie, do końca zwlekając z ewakuacją – zaznaczył szef MSZ.

Radosław Sikorski dodał, że „dziś wojna toczy się niekiedy kilkadziesiąt kilometrów od polskiej granicy, a pociski, rakiety i drony spadają na Lwów i okolice”. – Ale nadal wielu nie potrafi sobie wyobrazić, że mogłoby do tego dojść także w Polsce – podsumował.

Czytaj też:
Sondaż. Polacy ocenili Radosława Sikorskiego. Ta liczba przykuwa uwagę
Czytaj też:
Deportacje Ukraińców po incydentach. Sikorski: Przebywanie w Polsce jest przywilejem

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl