Krwawa niedziela na Wołyniu. 11 lipca 1943 doszło do kulminacji zbrodni

Krwawa niedziela na Wołyniu. 11 lipca 1943 doszło do kulminacji zbrodni

Pomnik pamięci ofiar zbrodni wołyńskiej
Pomnik pamięci ofiar zbrodni wołyńskiej Źródło: Shutterstock / Czerep rubaszny
11 lipca 1943 roku doszło do kulminacji zbrodni wołyńskiej. Krwawa niedziela pozostaje jedną z najtragiczniejszych dat w polskiej historii.

11 lipca 1943 roku oddziały ukraińskich nacjonalistów wspierane przez część ludności cywilnej zaatakowały dziesiątki polskich miejscowości na Wołyniu. Tzw. krwawa niedziela uznawana jest za punkt kulminacyjny zbrodni wołyńskiej – jednej z najokrutniejszych tragedii II wojny światowej na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej.

Czym była rzeź wołyńska i co wydarzyło się w krwawą niedzielę

Rzezią wołyńską określa się masowe mordy na Polakach dokonywane w latach 1943-1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Zbrodnie były elementem zaplanowanej czystki etnicznej, której celem było usunięcie polskiej ludności z tych terenów. Za głównych sprawców uznaje się Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-B) Stepana Bandery i podporządkowaną jej Ukraińską Powstańczą Armię (UPA).

Do najbardziej skoordynowanego ataku doszło 11 lipca 1943 roku. Historycy wskazują, że napadnięto około 150 miejscowości na Wołyniu. Termin wybrano celowo – w niedzielę Polacy gromadzili się w kościołach, co ułatwiało zaskoczenie bezbronnych mieszkańców. Mordy miały miejsce m.in. w Porycku i Kisielinie, a dziesiątki świątyń zostały spalone lub zniszczone.

Ilu Polaków zginęło na Wołyniu

Polscy historycy szacują, że w latach 1943-1945 zamordowano ponad 100 tys. Polaków, z czego około 60 proc. ofiar stanowili mieszkańcy Wołynia. Zbrodnie OUN i UPA często miały wyjątkowo brutalny charakter – ofiary były torturowane i zabijane w bestialski sposób.

Obok sprawców byli również ci, którzy nieśli pomoc swoim polskim sąsiadom. Z ustaleń przywoływanych przez IPN wynika, że 2527 Polaków zostało uratowanych przez Ukraińców, a 384 osoby zapłaciły za tę pomoc życiem. Ostrzegali przed napadami, ukrywali zagrożonych i pomagali ocalałym po atakach.

Pamięć o ofiarach trwa

11 lipca obchodzony jest w Polsce jako Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. To data, która przypomina nie tylko o skali zbrodni, ale także o obowiązku zachowania pamięci o ofiarach i prawdy historycznej.

Czytaj też:
Ujawnili szczątki Polaków. Ukraińcy zdecydowali ws. dalszych ekshumacji na Wołyniu
Czytaj też:
Wiceszef MSZ ostro o rozmowach z Ukrainą. „Przyjechał z pustą teczką”

Źródło: RMF 24 / IPN