J. Kaczyński: między mną a bratem są różnice zdań

J. Kaczyński: między mną a bratem są różnice zdań

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szef PiS Jarosław Kaczyński przyznaje, że w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego doszło między nim a bratem - prezydentem do różnicy zdań.

[[mm_1]]W czwartek na antenie radiowej "Jedynki" szef PiS przyznał, że między nim a bratem "dość często" dochodzi do różnicy zdań.

"Cała ta opowieść, narracja o braciach Kaczyńskich, z których jeden jest podporządkowany drugiemu, jest po prostu jednym wielkim kłamstwem, częścią syndromu propagandowego, skierowanego przeciwko nam" - powiedział J. Kaczyński. "Różniliśmy się tu (ws. Traktatu - PAP) w poglądach, ale to nie była różnica, która by oznaczała jakiś rozłam między nami" - podkreślił.

[[mm_2]]Powiedział też, że gdy podczas sobotnich negocjacji w Juracie dzwonił do brata - prezydenta, usłyszał w słuchawce premiera Donalda Tuska, który nazwał go "potworem". Zastrzegł jednak, że opowiada o tym zdarzeniu "żartem".

Szef PiS relacjonował, że w trakcie rozmów prezydenta i premiera na Helu usłyszał w telewizji, iż negocjacje już się zakończyły. "Byłem zdziwiony, że brat do mnie nie dzwoni. Zadzwoniłem i okazało się, że rozmowy jeszcze trwają. Brat powiedział do mnie: +Pan premier tu jeszcze jest+, a wtedy usłyszałem: +Potwór dzwoni+ - opowiadał J. Kaczyński. "Tego nie mówił mój brat" - podkreślił.

pap, ss