"Obalenie Saakaszwilego nie leży w interesie Rosji"

"Obalenie Saakaszwilego nie leży w interesie Rosji"

Analizując sytuację polityczną w Gruzji, gdzie w czwartek opozycja wspólnym frontem wystąpiła przeciwko Micheilowi Saakaszwilemu, piątkowy "Kommiersant" zauważa, że ewentualny upadek gruzińskiego prezydenta nie leżałby w interesie Rosji.

"Dopóki Saakaszwili jest u władzy, dopóty można zapomnieć o wejściu Gruzji do  NATO. Czy jest to korzystne dla Rosji? Niewątpliwie" - wskazuje rosyjska gazeta.

Według "Kommiersanta", "utrzymanie władzy przez Saakaszwilego stawia także pod znakiem zapytania atrakcyjność Gruzji dla zachodnich inwestorów". Dziennik dodaje, że dotyczy to zwłaszcza projektów budowy rurociągów omijających Rosję.

"Polityka nie powinna opierać się na kategorii +lubimy, nie lubimy+" -  podkreśla "Kommiersant".

Gazeta zauważa też, że "w odróżnieniu od +rewolucji róż+ 2003 roku obecnie Moskwa całkowicie utraciła możliwość wpływania na proces zmiany władzy w  Gruzji".

"Kommiersant" przypomina, że "wtedy to szef MSZ Rosji Igor Iwanow udał się do  Tbilisi, aby przekonać Eduarda Szewardnadzego do oddania stanowiska prezydenta Saakaszwilemu".

"Rosja nie może uczynić tego samego w wypadku Saakaszwilego. Będzie musiała przyglądać się gruzińskim wydarzeniom z boku aż któraś ze stron będzie górą" -  pisze dziennik.

W ocenie "Kommiersanta", "niepożądana - tak dla Rosji, jak i Zachodu - byłaby próżnia władzy z ogniskiem niestabilności na Zakaukaziu, mogąca powstać przy próbie kolejnej aksamitnej rewolucji".

ND, PAP

Czytaj także

 0

Czytaj także