Międzymiastowy kredyt od 1044

Międzymiastowy kredyt od 1044

Jeżeli w połączeniach międzymiastowych korzystaliśmy z usług NOM (prefiks: 1044) - w najbliższym czasie nie zapłacimy za nie ani grosza.
TPSA nie będzie uwzględniał usług świadczonych przez NOM na swoich fakturach, NOM z kolei w ogóle nie jest przygotowany do ich wystawiania.
Nowy operator liczył, że faktury wystawiać będzie TPSA, zgodnie z rozporządzeniem ministra łączności, Tomasza Szyszki. Krajowy monopolista dowodzi tymczasem, że rozporządzenie ministra nie może wejść w życie, gdyż kłóci się z innymi aktami prawnymi. Ordynacja podatkowa, np., przewiduje, że wystawianie faktur i pobieranie opłat w imieniu innej firmy poprzedzone być musi podpisaniem odpowiednich umów (np. o świadczenie tzw. usług providerskich). Minister Szyszko nie miał prawa zmieniać ustaleń ordynacji podatkowej, stąd - zauważa TPSA - jego rozporządzenie jest bezprawne.
Prawnicy TPSA dodają, że gdyby "tak po prostu", czyli bez odpowiednich umów dopisali na swoich fakturach dla klientów rozliczenia z NOM, mogłyby być one zakwestionowane przez Izby Skarbowe, ze szkodą dla firmy i klientów.
Sytuacja taka nie będzie dotyczyła osób korzystających od wczoraj z usług Netii 1 (prefiks: 1055) czy później z Energis, ponieważ te firmy porozumiały się co do warunków rozliczeń klientów i będą im wystawiać odrębne faktury.
NOM stoi na stanowisku, że rozporządzenie Szyszki ma moc, TPSA - że nie, więc faktur za NOM nie wystawi. Klienci NOM nie zapłacą zatem w najbliższym czasie za lipiec ani grosza. Nie oznacza to jednak, że za te usługi nie zapłacimy nic. NOM i TP SA muszą jedynie uzgodnić warunki na jakich te rachunki będą wystawiane (i kto ma to robić). Zatem ta opłata jedynie odsunie się w czasie.
Nie wiadomo na jak długo, bo nie wiadomo kiedy TPSA i NOM dojdą do porozumienia. Z analiz prawnych wynika, że TPSA ma duże możliwości przeciągania negocjacji. Jeśli z nich skorzysta - NOM, jak dotychczas główny konkurent krajowego monopolisty - przez długi czas nie dostanie od swoich klientów ani grosza. Czy jest na tyle silny kapitałowo, by wytrzymać wojnę prawną z TPSA?
Wojna prawna skutkuje natomiast dużymi korzyściami dla klientów NOM. Z ich punktu widzenia sytuacja sprowadza się do tego, że wszyscy, którzy przed numerem kierunkowym wybierają prefiks 1044 otrzymują od NOM bezodsetkowy, nielimitowany kredyt na rozmowy międzymiastowe. Nie ma żadnych opłat wstępnych, rejestracyjnych, inicjacyjnych itp. Mimo starań operatorów telefonii komórkowej - tak korzystnej promocji dawno nie było na polskim rynku telekomunikacyjnym.
Nawet, jeśli "promocja" obowiązuje wbrew woli NOM, to jest to pierwszy dobry skutek liberalizacji rynku w Polsce.
karp
Czytaj też: 1044 do 1033: płaćcie 81 mln zł.

Czytaj także

 0