"Porozumienie PO z PiS to kosmiczny scenariusz"

"Porozumienie PO z PiS to kosmiczny scenariusz"

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Zarówno politycy PO, jak i przedstawiciele PiS zaprzeczają jakoby partie te miały zawrzeć porozumienie na mocy którego PiS poparłoby zmiany w konstytucji zaproponowane przez premiera Donalda Tuska, a PO doprowadziłoby do wyboru Lecha Kaczyńskiego na prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe. O istnieniu takiej umowy pisała "Gazeta Wyborcza".
– To fakt czysto medialny, który może brzmi dość intrygująco, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością – komentuje całą sprawę wiceszef klubu parlamentarnego PO Grzegorz Dolniak. Zaprzeczają również działacze PiS. – To czysta polityczna fikcja – twierdzą.

Poseł Maks Kraczkowski podkreśla, że dla jego partii nie jest to atrakcyjna propozycja. – Gdy premier zaproponował zmiany w konstytucji, wypowiadaliśmy się już, że jesteśmy do tego bardzo negatywnie nastawieni, bo byłby to krok wstecz – przekonuje. Eurodeputowany PiS Michał Kamiński nazywa taki układ "kosmicznym scenariuszem".

"To byłaby kompromitacja"

Również eksperci twierdzą, że takie porozumienie nie ma sensu. – Wyborcy obu partii nie zaakceptowaliby takiego sojuszu – uważa politolog Wojciech Jabłoński. – Jak wytłumaczyć zwolennikom PO, że Lech Kaczyński ma być nadal prezydentem? Albo sympatykom PiS, że trzeba wzmocnić władzę premiera Tuska? Z kolei Eryk Mistewicz zwraca uwagę, że porozumienie byłoby antydemokratyczne. – To byłaby kompromitacja obu partii – przekonuje.

Intelektualna prowokacja Karpiniuka

Pojawienie się plotek o porozumieniu między PO a PiS zaczęło się od wypowiedzi posła Sebastiana Karpiniuka, który stwierdził, że jeśli PiS poprze nowelizację konstytucji, on gotów jest głosować na Lecha Kaczyńskiego. – Doszukiwanie się w tamtych moich słowach takiego sygnału to zdecydowana nadinterpretacja – komentuje Karpiniuk. Tłumaczy, że jego wypowiedź należy raczej potraktować jako prowokację intelektualną.


"Rzeczpospolita", arb
 4
  • sęk   IP
    Łapaj złodzieja najgłośniej krzyczy uciekający złodziej.~~wyborca68 jak wpadł w gówno, to w nim siedzi i szuka wspólników POwtarzając bzdety gównianej gazety.Nie martw się o PiS.Ma wystarczająco dobrych ludzi żeby w wyborach skasować bandę nijakiego Tuska.Smarkateria która głosowała na peło już zdążyła zrozumieć że krowa która dużo ryczy,daje mało mleka.
    • Ewa Koch   IP
      Karpiniuk niczym się nie różni od Palikota-to jest ta sama pułka,ale szkoda straconej szansy jaka się pojawiła w 2005 roku,można było zmienić konstytucję i co się tylko chciało,ale zagrały ambicje i wszystko poszło w gruzy,a szkoda...gdyby w 2005 roku jedna partia wygrała wybory parlamentarne a druga prezydenckie,wszystko było by OK.Komentarze miały by zupełnie inną treść...
      • wyborca 1968 r.   IP
        Kompletne bzdety. Jedyni koalicjanci kaczej bandy to Samoobrona, LPR i komuchy.
        • eleklemeklesz   IP
          Kto posądza tego pośła o intelektualność. Zalatuje brylantyną.

          Czytaj także