Polska nie wyda Rosji Zakajewa

Polska nie wyda Rosji Zakajewa

Ahmed Zakajew (fot. FORUM)
Warszawski sąd apelacyjny podtrzymał decyzję o umorzeniu sprawy wniosku Rosji o wydanie im Ahmeda Zakajewa, byłego szefa emigracyjnego rządu Czeczenii, ściganego przez Rosję pod zarzutem terroryzmu.
Zarzuty podniesione przez obronę byłego szefa emigracyjnego rządu Czeczenii Ahmeda Zakajewa odnośnie nieprawidłowości umorzenia sprawy jego ekstradycji przed polskim sądem są nietrafne i bezzasadne - uznał Sąd Apelacyjny w Warszawie. Tym samym Sąd podtrzymał grudniową decyzję sądu okręgowego o umorzeniu, z powodu nieobecności w Polsce Zakajewa, sprawy rosyjskiego wniosku o jego wydanie. Zakajew jest ścigany w Rosji pod zarzutem terroryzmu. Obrona złożyła odwołanie od decyzji Sądu Okręgowego, bo chciała, by polski sąd uznał prawną niedopuszczalność tej ekstradycji. Zakajew nie otrzymał jednak polskiej wizy i nie mógł przybyć na posiedzenie w Sądu Apelacyjnego.

Sąd apelacyjny uznał, że decyzja podjęta przez Sąd Okręgowy była prawidłowa, a obecność osoby ściganej w kraju, który rozpatruje wniosek o wydanie jest wymogiem międzynarodowego prawa ekstradycyjnego. - Zasada terytorialności wymaga, aby osoba ścigana znajdowała się na terenie państwa wezwanego, to warunek sine qua non - uzasadniał sędzia Paweł Rysiński. Postanowienie Sądu Apelacyjnego jest prawomocne.

W sprawie ekstradycji sądy nie orzekają o winie lub niewinności Zakajewa, ale o tym, czy wydanie go Rosji jest dopuszczalna prawnie. Zakajew został zatrzymany 17 września przez policję w Warszawie. Prokuratura okręgowa wystąpiła wtedy do sądu o aresztowanie go na czas procesu ekstradycyjnego - co uzasadniła wagą rosyjskich zarzutów. Jeszcze tego samego dnia Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił aresztu, powołując się m.in. na fakt, że Zakajew dostał azyl w Wielkiej Brytanii. Po zwolnieniu Zakajew wyjechał do tego kraju.

PAP, arb

 0

Czytaj także