Rosja żąda zaprzestania "nieselektywnego stosowania siły"

Rosja żąda zaprzestania "nieselektywnego stosowania siły"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Szef MSZ Siergiej Ławrow (fot. służby prasowe prezydenta Rosji) 
Rosja wezwała w niedzielę siły koalicji międzynarodowej do zaprzestania "nieselektywnego stosowania siły" w Libii i do niewychodzenia poza ramy mandatu ONZ. Z oświadczeniem takim wystąpiło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej.
- Stanowczo wzywamy odpowiednie państwa do zaprzestania nieselektywnego stosowania siły" - oświadczył rzecznik MSZ Aleksandr Łukaszewicz. - Twardo uważamy za niedopuszczalne wykorzystywanie mandatu, wynikającego z rezolucji Rady Bezpieczeństwa nr 1973, której przyjęcie było dość niejednoznacznym krokiem, do osiągnięcia celów wyraźnie wychodzących poza ramy jej zapisów, przewidujących działania wyłącznie w obronie ludności cywilnej - oznajmił.

Uderzono w niewojskowe obiekty

Rzecznik zauważył, że "z napływających doniesień wynika, iż w czasie ataków powietrznych na Libię uderzono także w obiekty o charakterze niewojskowym w Trypolisie, Tarhunie, Maamurze i Żmeil". - W rezultacie zginęło 48 cywilów, a ponad 150 zostało rannych. Częściowo zniszczono centrum kardiologiczne. Ucierpiały drogi i mosty - podkreślił Łukaszewicz.

MSZ Rosji poinformowało jednocześnie o zmniejszeniu personelu ambasady Federacji Rosyjskiej w Libii. - Część jej pracowników, a także inni rosyjscy obywatele zostaną w najbliższym czasie ewakuowani drogą lądową do Tunezji - podało rosyjskie MSZ. Zażądało ono również od uczestników operacji wojennej w Libii "zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom Rosji, także w czasie przejazdu kolumny ewakuacyjnej".

Rosja ubolewa

W sobotę rosyjskie MSZ oświadczyło, że w Moskwie z ubolewaniem przyjęto akcję zbrojną, podjętą w Libii przez szereg państw. MSZ Rosji wezwało też do jak najszybszego przerwania ognia i przemocy w tym kraju. Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła w czwartek wieczorem rezolucję w sprawie zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Libią. Zezwala ona na podjęcie "wszelkich koniecznych środków", mających na celu ochronę ludności cywilnej przed atakami sił zbrojnych wiernych Muammarowi Kadafiemu. Rosja - podobnie jak Chiny, Niemcy, Indie i Brazylia - wstrzymała się od głosu. Rosja i Chiny to stali członkowie Rady Bezpieczeństwa, dysponujący prawem weta. 

Białoruś wzywa do przerwania działań

Natomiast w niedzielę białoruskie MSZ oświadczyło, że ataki rakietowe i bombowe na Libię są sprzeczne z rezolucją RB ONZ. Mińsk wezwał koalicję międzynarodową do przerwania działań prowadzących do ofiar w ludziach. Białoruskie ministerstwo oceniło, że "uregulowanie konfliktu jest wewnętrzną sprawą Libii i to sam naród libijski powinien do niego doprowadzić, bez wojskowej ingerencji z zewnątrz".

zew, PAP