W sobotę o godz. 17, gdy w Warszawie rozległy się syreny upamiętniające wybuch Powstania Warszawskiego, na profilu Sławomira Mentzena pojawiło się zdjęcie z Berlina. Polityk Konfederacji trzyma na nim zapaloną racę przed Bramą Brandenburską.
W akcji uczestniczyli także działacze Nowej Nadziei i Konfederacji. Zgromadzeni rozwinęli anglojęzyczne transparenty: „Germans killed thousands of children during Warsaw Uprising”, czyli „Niemcy zamordowali tysiące dzieci w czasie Powstania Warszawskiego” oraz „We will never forget”, co oznacza „Nigdy nie zapomnimy”.
Mentzen z racą przed Bramą Brandenburską
Uczestnicy trzymali również czarne tablice z nazwiskami oraz wiekiem dzieci zabitych podczas Powstania Warszawskiego. „Niemcy podczas Powstania Warszawskiego zabili tysiące dzieci! Nigdy o tym nie zapomnimy!” – napisał Mentzen.
Kilkanaście minut później polityk opublikował nagranie z wydarzenia. Widać na nim zgromadzonych z transparentami i zapalonymi racami. „Cześć i chwała bohaterom!” – dodał.
Mentzen po raz drugi pojechał do Berlina
To kolejna taka inicjatywa środowiska Mentzena. Rok wcześniej polityk wraz z posłami Nowej Nadziei również pojawił się 1 sierpnia przed Bramą Brandenburską. Uczestnicy przypominali wówczas, że Niemcy zamordowali podczas powstania około 200 tys. Polaków i zniszczyli Warszawę.
Akcja wzbudziła kontrowersje ze względu na odpalenie rac oraz brak wcześniejszego zgłoszenia zgromadzenia. Kilka dni później berlińska policja poinformowała o wszczęciu postępowania administracyjnego wobec jednej z uczestniczących osób za zorganizowanie niezapowiedzianego zgromadzenia. Prowadzono również dochodzenie dotyczące możliwego naruszenia niemieckiej ustawy o materiałach wybuchowych.
Policja nie wskazała wówczas, której osoby dotyczyło postępowanie administracyjne. Nie pojawiły się także informacje o ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy. Podczas tegorocznej akcji ponownie odpalono race, ale na razie nie ma żadnej reakcji niemieckich służb.
Żukowska komentuje wyjazd Mentzena
Na nagranie z Berlina zareagowała przewodnicząca klubu Lewicy Anna-Maria Żukowska. „Ja to się w sumie cieszę, że w dzień obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Sławomir Mentzen wyjeżdża do Niemiec i nie muszę go tu w Warszawie oglądać” – napisała.
Czytaj też:
Polacy wskazali lidera prawicy. Kaczyński stracił miejsce po rozpadzie PiS Czytaj też:
Mentzen ruga popularnego polityka PiS. „Suski, gnomie”
