Skradziono togę obrońcy Popiełuszki. "To cenna pamiątka"

Skradziono togę obrońcy Popiełuszki. "To cenna pamiątka"

Policja szuka skradzionej togi adwokackiej Edwarda Wende, nieżyjącego już wybitnego obrońcy w procesach politycznych, pełnomocnika rodziny księdza Jerzego Popiełuszki w procesie toruńskim. "To cenna pamiątka" - mówi mec. Jakub Wende, syn adwokata.

Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę na warszawskim Żoliborzu, gdy złodzieje okradli samochód mec. Jakuba Wende. Zginął telefon, sprzęt turystyczny (mecenas wybierał się na narty) oraz toga, której adwokat używał na co dzień, występując w sądach. - To dla mnie bardzo cenna pamiątka. Dostałem ją od ojca, gdy sam zostałem adwokatem, po złożeniu ślubowania. Ta toga ojca pamięta jeszcze proces toruński - powiedział syn sławnego adwokata.

Liczy on, że uda mu się odzyskać choćby togę. - Mniejsza o skradziony sprzęt, ale na tej todze naprawdę mi zależy. Zgłosiłem sprawę na  policję, dałem też ogłoszenie w internecie. O nagrodzie pomyślę dla  znalazcy. Złodziejom płacić nie zamierzam - dodał mecenas Wende. - Dostaliśmy takie zgłoszenie. Szukamy sprawców - powiedziała podkomisarz Elwira Brzostowska z żoliborskiej komendy rejonowej policji. Jak ujawniła, adwokat oszacował szkody na 6,5 tysiąca zł - nie  licząc sentymentalnej wartości adwokackiej togi.

Edward Wende zmarł w maju 2002 r. w Warszawie w wieku 66 lat. Był adwokatem, obrońcą w procesach politycznych, jednym z pełnomocników oskarżycieli posiłkowych w procesie zabójców księdza Jerzego Popiełuszki. Mowa końcowa, jaką wygłosił w tym procesie, weszła do  kanonów prawniczej sztuki oratorskiej. Był synem i wnukiem adwokatów. Po 1989 r. - senator i poseł Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Sędzia Trybunału Stanu, zwolennik lustracji. W latach 1991-97 -  konsul honorowy Wielkiego Księstwa Luksemburga. Znany z fantazji Wende był wielbicielem motocykli. Swym czarnym kawasaki przyjeżdżał nawet do  Sejmu.

zew, eb, pap



Czytaj także

 0

Czytaj także