Szef "Echa Moskwy": Putin krytykuje moje radio? To nic groźnego

Szef "Echa Moskwy": Putin krytykuje moje radio? To nic groźnego

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wladymir Putin, fot. Wikipedia / kremlin.ru 
Redaktor naczelny radia "Echo Moskwy" Aleksiej Wieniediktow wyraził w czwartek przekonanie, że cięta krytyka ze strony premiera Władimira Putina pod adresem rozgłośni nie stanowi zagrożenia. Zapewnił też, że nie ma zamiaru zmieniać polityki redakcyjnej.
- Jeśli chcą zamknąć (radio), to zamkną. Ale nie czuję zagrożenia. Odczuwam zwykłe niezadowolenie szefa rządu wobec wolnego środka przekazu - powiedział Wieniediktow agencji AFP. I dodał: - Dopóki ja tu jestem, polityka (redakcji) się nie zmieni.

Putin, który podejmował w swej rezydencji pod Moskwą naczelnych różnych rosyjskich mediów, skrytykował "Echo Moskwy", mówiąc, że od rana do wieczora wylewa na niego "ekskrementy". Zarzucił też tej rozgłośni, że w niektórych przedstawianych tematach faworyzuje punkt widzenia USA kosztem oficjalnego stanowiska Rosji. Dotyczy to, zdaniem Putina, tarczy antyrakietowej w Europie, której Rosja jest przeciwna. - Jeśli ja go krytykuję, jeśli moi dziennikarze - jak mówi - go krytykują, to ma prawo jako słuchacz Echa Moskwy i jako premier krytykować mnie - powiedział Wieniediktow.

Echo Moskwy, jak pisze AFP, wciąż pozostaje czołowym rosyjskim radiem dostarczającym niezależnej informacji. Aleksiej Wieniediktow powiedział, że Putin już wiele razy ostro krytykował rozgłośnię, zwłaszcza w czasie błyskawicznej wojny między Rosją a Gruzją w roku 2008 czy w roku 2003, gdy aresztowano szefa Jukosu, oligarchę Michaiła Chodorkowskiego. - Tyle że to nie było publicznie - powiedział szef Echa Moskwy.

pap, ps