Mam dla ciebie kwiatki, albo dam ci cegłą

Mam dla ciebie kwiatki, albo dam ci cegłą

Dodano:   /  Zmieniono: 
"Dziś przyniosłem z sobą gałązkę oliwną (symbol pokoju - przyp. B.L.) i walczący o wolność pistolet. Nie pozwólcie, by gałązka oliwna wypadła z mych rąk. Powtarzam: Nie pozwólcie, by gałązka oliwna wypadła z mych rąk."
(org: "Today I have come bearing an olive branch and a freedom fighter's gun. Do not let the olive branch fall from my hand. I repeat: do not let the olive branch fall from my hand. ")
To słowa Jasera Arafata wypowiedziane przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ w 1974. Urzekł nimi świat, i omamił. Choć śmiano się, że gdyby szedł z nimi w konkury brzmiałyby "kochanie, przyniosłem Ci dziś bukiet róż, ale gdyby się nie spodobały -- mam też z sobą cegłówkę. Chcę być z Tobą, i lepiej byś nie pozwoliła, bym upuścił te różyczki, bo...".
Minęło 28 lat, a Arafat dalej uprawia politykę stojąc z kwiatami i cegłówką w ręku. Raz użyje prawej ręki i wyciągnie przed siebie kwiaty (zaapeluje o pokój, potępi krwawy palestyński zamach), to znów schowa kwiaty i wyciągnie cegłówkę (za szeregiem krwawych zbrodni na cywilnej ludności Izraela stoi organizacja blisko związana z kierowaną przez niego Al- Fatah, Brygady Męczenników Al-Aksy).
Wirażka. 28 lat to wystarczająco długo, by coś zmienić w strategii. Świat poszedł naprzód -- Arafat nie. Palestynę stać na lepszego lidera.
Bartłomiej Leśniewski