Koniec świętej wojny pod Wawelem

Koniec świętej wojny pod Wawelem

Dodano:   /  Zmieniono: 
Najstarsze, 96-letnie krakowskie kluby piłkarskie Wisła i Cracovia zakopały topór wojenny, podpisując umowę dotyczącą przejęcia terenów klubowych.
Duży wkład w doprowadzeniu do tego porozumienia miały władze miasta.

"Mam nadzieję, że ta umowa zapoczątkuje współpracę obydwu klubów także w przyszłości, a święta wojna, jaka istniała do tej pory pomiędzy Wisłą i Cracovią, zamieni się w święty pokój - powiedział wiceprezydent miasta Krakowa Jerzy Jedliński. - To dobry prognostyk na przyszłość. Chciałbym, aby stulecie obydwa kluby świętowały w zgodzie". "Jesteśmy bardzo zadowoleni z podpisania umowy z Cracovią -  zapewnił prezes SSA Wisła Bogdan Basałaj. - Na przejętych terenach, przylegających do stadionu Wisły, stworzymy profesjonalne centrum szkoleniowe. Powstaną tu trzy pełnowymiarowe boiska oraz szatnie i gabinety odnowy biologicznej. Będą one przeznaczone głównie dla szkolenia naszej piłkarskiej młodzieży. Centrum powstanie najpóźniej w ciągu dwóch lat. Dobrze się stało, że przy pomocy władz miasta dwa krakowskie kluby, sąsiadujące ze  sobą, przełamały niechęć do siebie i nawiązały współpracę".

"Umowa z Wisłą jest także dla nas korzystna - dodał prezes SSA Cracovia Paweł Misior. - Pół miliona dolarów, które otrzymamy od Wisły, pozwoli nam na spłacenie długów i znaczne poprawienie sytuacji finansowej spółki. Boiska treningowe, które tracimy na rzecz Wisły, odbudujemy szybko na gruntach przekazanych nam przez miasto. Natomiast tereny byłego Klubu Sportowego Kabel przeznaczymy na cele komercyjne i dzięki temu będziemy mieli dodatkowe źródło dochodów. Jeszcze nie zapadły decyzje jak zostaną one zagospodarowane".

Być może w ślady zarządów klubów pójdą też ich piłkarze.

"Chciałbym, aby jak najszybciej doszło do spotkania derbowego piłkarzy Wisły i Cracovii w ekstraklasie, bo te mecze zawsze elektryzowały nie tylko Kraków - powiedział prezes Bogdan Basałaj. - Prowadźmy między sobą walkę na boisku, a poza nim współpracujmy dla dobra krakowskiego i polskiego futbolu".

Mg, pap