Marsz „Litwa dla Litwinów” nie jest niewinnym incydentem. To echo historii, które coraz wyraźniej słychać także w Polsce – w języku, emocjach i rosnącej potrzebie wskazania wroga.
Kilka tygodni temu przeszedł przez Wilno marsz nacjonalistycznej grupy pod sztandarem „Litwa dla Litwinów”. Kto się historią Polski interesuje słyszy echo pochodów z czasów II RP: „Polska dla Polaków”. Wówczas jedną trzecią obywateli Polski stanowili nie-Polacy. Republika litewska ma sytuację inną, niemniej Polacy, Rosjanie, Białorusini są liczącymi się grupami narodowymi. „Litwa dla Litwinów” nie jest zatem hasłem grupy rekonstrukcyjnej. Niesie treść.
Cud nad zaporą
Źródło: Wprost
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
