W ubiegłym tygodniu wiceprezydent miasta Włodzimierz Paszyński wystosował do squattersów zaproszenie do rozmowy w sprawie squatu Elba przy ul. Elbląskiej, skąd zostali usunięci w połowie marca. Squattersi to zaproszenie odrzucili, po czym w weekend oświadczyli, że takich rozmów chcą. Następnie zajęli budynek przy ul. Skorupki tworząc tam kolejny trzeci już squat "Przychodnia". Po sąsiedzku przy ul. Wilczej mieści się squat "Syrena".
- Chęć do rozmowy po naszej stronie jest. Ponowiliśmy dziś to zaproszenie za pośrednictwem urzędników, którzy są na miejscu. Takie rozmowy mogłyby odbyć się jutro, jeśli squattersi podejdą do tego optymistycznie - dodała Kłąb.
Zdecyduje kolektyw
Z kolei "Maja" - jedna z aktywistek z kolektywu "Przychodnia" - powiedziała, że na razie nie zapadła decyzja, czy budynek zostanie opuszczony przez grupę dobrowolnie. - Nie mogę wypowiadać się w imieniu kolektywu, wszystkie decyzje podejmujemy wspólnie w sposób demokratyczny - dodała.
Przed przychodnią doszło do przepychanek pomiędzy zabezpieczającymi budynek policjantami a squterrsami. Zatrzymano dwie osoby, które próbowały przerwać kordon policjantów i zaatakowały funkcjonariuszy. W kierunku policji poleciały też plastikowe butelki z wodą. Jeden policjant został lekko ranny. Squttersi wywiesili na budynku transparent z hasłem: "2012 squatów na Euro 2012".
Miasto: budynek najpewniej zagraża
Kłąb oświadczyła, że budynek dawnej poradni chorób płuc i gruźlicy, który zajęli squattersi, znajduje się na miejskiej działce, która przeznaczona jest do zwrotu dawnym właścicielom. Decyzja w tej sprawie jednak dotąd nie zapadła. Miasto zarządza budynkiem od stycznia.
- Nie wiadomo, jaki jest jego stan techniczny. Można jednak domniemywać, że zagraża on bezpieczeństwu znajdujących się tam ludzi - stwierdziła rzeczniczka. Powiedziała również, że ewentualną decyzje o wyprowadzeniu squattersów przez służby porządkowe podejmie ZGN Środmieście. Zgodnie z prawem takie rozwiązanie jest możliwe na podstawie art. 193 Kodeksu karnego, mówiącego o naruszeniu miru domowego.
Manifest "Przychodni"
Kolektyw "Przychodni" przedstawił swój manifest, w którym napisano m.in., że jest to "miejsce wspólnego tworzenia rzeczywistości prawdziwie demokratycznej; miejsce oddolnie budowanej wspólnoty i samoorganizacji, uczące nas wszystkich przez doświadczenie, kontakt i działanie".
Squatting to nurt działań kulturalnych i społecznych, podejmowanych niezależnie od struktur administracyjnych. Squattersi w zaaranżowanych przez siebie opuszczonych budynkach organizują koncerty, warsztaty plastyczne, jadłodajnie i zajęcia edukacyjne. Są to miejsca otwarte dla publiczności, squaty mogą służyć turystom jako hotele.
zew, PAP
