Rytualnemu pieczeniu karkówki mówię: nie!

Rytualnemu pieczeniu karkówki mówię: nie!

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Wkrótce się zacznie. Ojczyznę szczelnie pokryje całun dymu, a wiatr przez kilka miesięcy będzie roznosić aromat zwęglonej karkówki. Naród rozpocznie kolejny sezon grillowania.
Choć nasza kuchnia od dawna zna technikę smażenia na ruszcie, moda na  takie traktowanie pożywienia jest zjawiskiem stosunkowo nowym. Dotarła do nas ze Stanów Zjednoczonych, więc przyjęła się wraz z tamtejszą terminologią. Zatem przyrząd służący do przygotowywania potraw na  ruszcie to grill, a samą czynność zwiemy od kilkunastu lat grillowaniem. Język to materia żywa, więc trudno przeciwko temu protestować, mnóstwo słów w naszej kulinarnej terminologii zapożyczono z obcych języków. Jednak w sprawie tego, co i jak na gorący ruszt kładziemy, zapożyczeń już raczej nie ma. Dominują rodzime pomysły, które tylko nieco upraszczając, można ograniczyć do nieśmiertelnej triady: kiełbasa, karkówka, kaszanka.
Więcej możesz przeczytać w 18/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 1

Czytaj także