Wednesday to ja

Wednesday to ja

Dodano:   /  Zmieniono: 
Hollywood jej nie pożarł. Ma się dobrze. Christina Ricci, znana głównie z tego, że kiedyś zagrała w kultowej „Rodzinie Addamsów”, opowiada nam, jak przeżyć życie na planie i nie zwariować. I za co ceni Roberta Pattinsona.
Krzysztof Kwiatkowski: XIX-wieczny Paryż, kostiumy, obyczaje sprzed lat. „Uwodziciel" Declana Donnellana i Nicka Ormeroda to ekranizacja prozy Guya de Maupassanta. Nie podejrzewałem, że taka rola może panią zainteresować.

Christina Ricci: W życiu trzeba robić sobie przyjemności i  odkrywać nowe światy. Realia „Uwodziciela" wchłonęły mnie bez reszty. Zafascynowałam się sukniami, plenerami, zdobionymi wnętrzami. I  nauczyłam się mówić z brytyjskim akcentem, bo moja amerykańska wymowa w  tym filmie drażniłaby widzów i wytrącała z rytmu innych aktorów.

Czy problemy kobiety żyjącej w XIX w można porównać z dylematami dzisiejszej dziewczyny?

Uważa pan, że ludzie tak bardzo się zmieniają? Przeglądam się w historii z „Uwodziciela" jak w lustrze. Odnajduję podobne do swoich emocje, znane z otoczenia układy zależności. Widzę ludzi owładniętych chciwością i  żądzą zysku, manipulujących innymi, by zdobyć władzę. Moja bohaterka Clothilde też jest mi bliska. Ta kobieta żyła w złotej klatce i po raz pierwszy zaznaje cierpienia. Rozumiem jej naiwność. Sama też zbyt łatwo wierzę światu i pielęgnuję zaufanie do innych. Nawet jeśli czasem płacę za to wysoką cenę.

„Uwodziciel" to portret paryskich elit rodzącego się imperium prasowego. Duszna atmosfera, którą sportretowali twórcy filmu, przypomina klimaty dzisiejszego show-biznesu.

Nie zastanawiałam się nad tym. Clothilde obserwuje świat mediów z  dystansu. Grając, skupiałam się na jej emocjach i związku z George’em. Równie mało interesuje mnie przemysł rozrywkowy dzisiaj. Nie zaczynam dnia od przeglądania „Variety" ani „Hollywood Reporter", nie znam nazwisk producentów, nie śledzę box office’u. Co jakiś czas wychodzę na  plan i robię swoje. A później znowu zakopuję się w swojej prywatności.

Więcej możesz przeczytać w 21/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także