Szef NFZ odszedł, lekarze odetchnęli z ulgą

Szef NFZ odszedł, lekarze odetchnęli z ulgą

Lekarze nie przepadali za szefem NFZ (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej i największych związków zawodowych pozytywnie oceniają decyzję premiera dotyczącą odwołania prezesa NFZ. Lekarze mają nadzieję na kompromis z nowym szefem Funduszu.
Rzecznik rządu Paweł Graś poinformował, że premier Donald Tusk odwołał Jacka Paszkiewicza ze stanowiska prezesa NFZ, o co wnioskował minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. - Przyjmujemy tę decyzję z zadowoleniem i ulgą. Chociaż powinna ona być podjęta dużo wcześniej, wtedy być może nie doszłoby do chaosu m.in. z  umowami dotyczącymi recept refundowanych - podkreślił prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. - Dalsze pozostawianie Paszkiewicza na stanowisku oznaczałoby ciągły konflikt. Mamy nadzieję, że po wyborze nowego prezesa NFZ osiągniemy kompromis - dodał prezes NRL.

Z kolei zdaniem przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztofa Bukiela decyzja premiera była uzasadniona, bo prezes Funduszu złamał prawo, umieszczając w umowach na wypisywanie recept refundowanych zapisy o karach, które zostały wykreślone przez Sejm z  ustawy refundacyjnej. "Prezes NFZ postawił się w ten sposób ponad ustawodawcę i doprowadził do ponownego zaostrzenia konfliktu z lekarzami i świadczeniodawcami oraz naraził pacjentów na utratę możliwości skorzystania przez nich z  refundacji leków, do której mają prawo" - napisał Bukiel w oświadczeniu. Dodał, że nowy prezes NFZ powinien zmienić treść umów i spotkać się ze  środowiskiem lekarskim.

Prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski powiedział, że decyzja w sprawie Paszkiewicza jest najlepszą, jaką w ostatnim czasie podjął premier Tusk. "Dotychczasowy ponadczteroletni okres kierowania NFZ przez Jacka Paszkiewicza kojarzy nam się z arogancją i lekceważeniem potrzeb pacjentów oraz środowisk medycznych, z bezprawną samowolą i  nieuzasadnionymi represjami, a nawet godzącymi w prawa obywatelskie próbami cenzurowania krytyki jego działań" - napisało Porozumienie w  oświadczeniu.

Uzasadniając wniosek o odwołanie szefa NFZ, Arłukowicz podkreślał, że  dymisja Paszkiewicza związana jest ze zmianami w funkcjonowaniu Funduszu i finansowaniu świadczeń medycznych. Minister zdrowia wielokrotnie informował, że zamierza doprowadzić do stworzenia konkurencji dla Funduszu. Według Paszkiewicza w czasach kryzysu gospodarczego podział NFZ nie byłby korzystnym rozwiązaniem. Paszkiewicz był najdłużej urzędującym prezesem NFZ, pełnił tę funkcję od grudnia 2007 r., kiedy ministrem zdrowia była dzisiejsza marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

PAP, arb

Czytaj także

 1
  • pacjentka IP
    Ciekawe jaka dostanie odprawe ?