Być może warszawska nekropolia rzeczywiście była lepszym pomysłem, ale to już historia. Tymczasem trudno orzec, czego oczekuje dziś 64 procent Polaków. Czy chodzi o to, żeby ciało zmarłego grzebać, po czym rzeczywiście odgrzebywać i przenosić z kąta w kąt? W imię czego – sprawiedliwości? A może destrukcyjnej frustracji wiecznych malkontentów? Czy też chodzi o to, żeby rodzina Lecha Kaczyńskiego do końca życia kajała się w mediach za to, że para prezydencka została pochowana na Wawelu? Za co właściwie mają przepraszać? Za to, że zgodzili się, by z honorami pochować członka ich rodziny? A może zapolujmy na czarownice? Wyśledźmy, kto pierwszy zaproponował Wawel i spalmy pomysłodawcę na stosie ku uciesze tłumów? O to chodzi? Skoro to rozwiązanie brzmi absurdalnie, to czego właściwie żąda dziś statystyczna większość Polaków? Tego prawdopodobnie nie wie nawet wspomniana większość.
Wykopać Kaczyńskiego z Wawelu?
Dodano: / Zmieniono:
Od wieków na Wawelu chowano władców i osoby zasłużone dla kraju. Był to rodzaj hołdu składanego zmarłemu. Gdy w tym właśnie miejscu składano ciało tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wybuchła karczemna awantura. Dziś Polacy znów zabierają głos w tej sprawie.
Szacunek do zmarłego jest ważnym elementem polskiej tradycji. Szczególnie ważnym i pożądanym, gdy ginie on na służbie. Czy to jednak oznacza, że Polacy nie mają prawa wyrażać swojej opinii na temat nieżyjącego prezydenta i miejsca jego pochówku? Pewnie mają. Po raz kolejny skorzystali więc z tego przywileju, biorąc udział w sondażu TNS Polska. Stwierdzili, że Lech Kaczyński nie zasłużył na Wawel. Badani nie zmienili opinii, którą deklarowali w 2010 roku. Aż 64 procent badanych nie ma wątpliwości, że popełniono błąd. W Internecie wciąż mnożą się komentarze, które sugerują, aby ciało Lecha Kaczyńskiego zostało usunięte z Wawelu i przeniesione w inne miejsce. Najczęściej pada propozycja, aby były to Powązki.