Odlot dla oszczędnych

Odlot dla oszczędnych

Dodano:   /  Zmieniono: 
Niecała godzina pociągiem z warszawskiego Dworca Centralnego, potem dziesięć minut specjalnym autobusem – i jest. Pachnąca nowością, zaprojektowana przez Stefana Kuryłowicza duma Donalda Tuska. Lotnisko w Modlinie.
Warszawa, 11 lipca, kilka minut po godzinie 12. Żar leje się z nieba, a mimo to na skwerze przed Pałacem Kultury i Nauki zbiera się spory tłum. Głównie studentów, którzy właśnie zdali ostatnie egzaminy i zimnym piwem witali wakacje. Zdarzają się też pracownicy pobliskich biurowców, ustrojeni w koszule i zawieszone na kolorowych smyczach korporacyjne identyfikatory. Są też przypadkowi przechodnie, których całe zamieszanie zainteresowało. Po co kolejka ta stoi? – Będą rozdawać darmowe bilety lotnicze. Ja poluję na Rzym, ale Mediolan czy Sztokholm też mogą być – mówi 19-letni Szymon, tegoroczny maturzysta. Chciał powiedzieć coś jeszcze, ale wciągnął go tłum. Walczy teraz o jeden z pięciuset biletów. Organizatorzy proszą o spokój, ludzie krzyczą, wyrywają sobie koperty z biletami, niektórzy poddają się, odchodzą z pola bitwy z kwaśnymi minami.
Więcej możesz przeczytać w 29/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także