Dlaczego po aferze Amber Gold nie posypały się głowy?

Dlaczego po aferze Amber Gold nie posypały się głowy?

Marek Borowski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Jeszcze nie wiadomo, kogo trzeba zdymisjonować - tak Marek Borowski, senator popierany przez PO tłumaczy, dlaczego po aferze Amber Gold premier Donald Tusk nikogo nie zdymisjonował.
Marek Borowski jest przeciwnikiem powoływania parlamentarnej komisji śledczej w sprawie afery Amber Gold. - Ten konstytucyjny organ, z natury poważny, w polskiej rzeczywistości politycznej wielokrotnie się skompromitował - ocenił Borowski w rozmowie z "Super Expressem". Jego zdaniem, tylko o komisji ds. tzw. afery Rywina można powiedzieć, że coś wyjaśniła.

Pod dywan nie zamiotą?

Senator stwierdził, że sprawy Amber Gold nie da się już zamieść pod dywan. - Wszyscy czekamy na upublicznienie wyników dochodzenia. Z tego, co wiem, premier Donald Tusk ma opublikować "Białą księgę" w tej sprawie. Komisja śledcza niech będzie ostatnim, a nie pierwszym narzędziem dla rozwiązania tego problemu - przekonywał Borowski.

"Nie ma podstaw, by kogoś obciążać"

Podczas poprzednich kryzysów, Donald Tusk szybko dymisjonował urzędników, w tym nawet wicepremiera. Dlaczego teraz tak nie postępuje? - Bo jeszcze nie wiadomo, kogo trzeba zdymisjonować - skomentował Borowski. - Nie chodzi o niemoc premiera. Myślę, że w tym momencie wszelkie dymisje byłyby ryzykowne. Nie mamy podstaw, żeby obciążać konkretne osoby - dodał polityk.

Afera Amber Gold

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia Amber Gold ogłosiła decyzję o likwidacji. Około 7 tys. klientów parabanku miało powierzyć spółce ok. 80 mln zł. Prezesowi Amber Gold Marcinowi P. prokuratura postawiła sześć zarzutów.

Rzecznik dyscyplinarny Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku wszczął postępowanie wyjaśniające wobec prokurator z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz, która wcześniej zajmowała się działalnością Amber Gold z zawiadomienia Komisji Nadzoru Finansowego, złożonego w 2009 r.

zew, "Super Express", PAP

Czytaj także

 2
  • Expert   IP
    Musiał by zacząć od siebie ale  kaszuby tylko pierdzą w stołki.
    • Andrzej   IP
      Widocznie gilotyna jeszcze nie gotowa.

      Czytaj także