Zagotowani

Zagotowani

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polska się zagotuje. Niestety, nie będzie to, jak wieszczą niektóre media, zagotowanie z oburzenia przeciw władzy, ale zagotowanie telewizyjne. Telewizje ostatnio wciskały nam programy o tańczeniu. Kto nie tańczył, ten się nie liczył. Tańczyli aktorzy, piosenkarze, modelki czy pogodynki, a także przegrany bokser, aferzystka i były poseł półnazista. Programy „Taniec ze szmatami” czy „Przy sobocie taniec w błocie” podbiły serca polskich rodzin, które uwielbiają patrzeć, jak się bawią znani, lubiani i pogardzani.

Teraz, po sukcesie programu „Kuchenne rewolucje”, telewizje chcą nas wykończyć programami o gotowaniu. Nawet programy informacyjne i publicystyczne nie uchronią się od gotowania. Plotki głoszą, że Jarosław Kuźniar będzie gotował makaron i ziemniaki między newsami z parlamentu i giełdy, a Monika Olejnik w trakcie rozmowy z politykami zamierza przyrządzać sałatki i zawijać sushi. Świat powoli przenosi się nam do ślepej kuchni.

Czas pomóc scenarzystom w wymyślaniu programów. Oto garść pomysłów. Zacznijmy od serii programów skierowanych do konkretnych grup widzów. „You Can Crash – jak rozbić auto służbowe i dostać podwyżkę” (program dla pracowników korporacji). „Jak szybko i wesoło przepić pieniądze rodziców” (dla młodych, wykształconych z dużych miast). „Jak wstać i jednocześnie spać” (dla śpiochów). „Jak i czym wkurzyć sąsiada” (dla mieszkańców blokowisk).

Popularnością mogłyby się cieszyć programy podróżnicze. „Kombajnem w kosmos” (dla miłośników tanich wakacji), „Zapal trawkę w moim mieście” (dla tych, którzy lubią niezły odjazd) czy magazyn miłośników podróży ekstremalnych „PKS-em po Polsce”. Programy podróżnicze można wzbogacić o udział sławnych ludzi w programie „Gwiazdy latają OLT Express”.

Hitami stacji telewizyjnych byłyby programy dla szerokiej widowni, czyli takie, w których każdy z nas może się odnaleźć, np. reality show „Polubić godziny pracy, gdy nie wszystko jest cacy” czy widowisko pt. „Ja i moja stodoła mamy doła” (dla ludzi w depresji). Dobrą oglądalność gwarantują programy z udziałem polityków. „Jak oni ściemniają” (serial dokumentalny o życiu elektryków i elity politycznej III RP) lub nowa wersja programu „Wybacz mi” z udziałem premiera. Premier jeździ po kraju i przeprasza, że nie wyszło tak, jak obiecywał.
Więcej możesz przeczytać w 36/2012 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także